W ostatnich dniach głośno w środowisku zrobiło się po słowach Witolda Skrzydlewskiego, który w „Kolegium Żużlowym” na antenie Canal+ nazwał dyrektora zarządzającego swojego klubu „największym bajkopisarzem”. Oberwało się wtedy również zawodnikom i trenerom.
Jan Konikiewicz nie rozwijał tematu. Na słowa prezesa odpowiedział popularnym memem, w którym napisane było, iż jak szef nie odwoła swoich słów, to „ucieknie”.
hmmm pic.twitter.com/p7cUwYxzIp
— Janek Konikiewicz (@JKonikiewicz) June 10, 2026
Wygląda na to, iż szef faktycznie nie odwołał swoich słów. Jan Konikiewicz poinformował dziś, iż z dniem 15 czerwca zakończył pracę w klubie. Nie zabrakło oczywiście podziękowań, ale też i podsumowania, w którym uznał organizację rundy SGP za ogromny sukces.
– To była dla mnie świetna przygoda i cenna lekcja. Przez minione półtora roku poznałem wiele osób, którym zależy na rozwoju żużla w Łodzi. Kibicom Orła, Prezesowi, władzom miasta, pracownikom Klubu oraz spółki Ekstraliga Żużlowa, zawodnikom, mechanikom, trenerom, tunerom, sponsorom oraz mediom – dziękuję za możliwość współpracy. Odchodzę z wdzięcznością za dobre momenty i z przekonaniem, iż zawsze działałem z myślą o długofalowym dobru Klubu. Mam nadzieję, iż Orzeł Łódź jest w tej chwili w lepszym miejscu niż był na początku 2025 roku – przekazał.
— Janek Konikiewicz (@JKonikiewicz) June 19, 2026

1 tydzień temu















