Żużel. Mocna opinia na temat Birkemose! „Albo nie do końca talent, albo nie pracuje”

6 miesięcy temu

Birkemose błyskawicznie okrzyknięto „złotym dzieckiem” duńskiego żużla. Kiedy w 2019 roku podpisał pięcioletni kontrakt ze Stalą Gorzów, zrobiono z tego wielkie wydarzenie. W PGE Ekstralidze odjechał jednak zaledwie kilka spotkań. Występów z mistrzostw świata i Europy (ma m.in. tytuł Indywidualnego Mistrza Europy Juniorów) nie przełożył na rozgrywki ligowe. Dwuletnie zawieszenie kompletnie zahamowało rozwój zawodnika.

Dantejskie sceny w Grudziądzu, mamy nowe informacje. „Oberwaliśmy rykoszetem”

Niespodzianka w składzie PSŻ-u? Trener nie rzucał słów na wiatr

– Zrobiono młodemu chłopakowi krzywdę, gdy okrzyknięto go następcą Nickiego Pedersena. Taki jest koniec, jak za wcześnie pompuje się tak młodych ludzi. Jego kłopoty wynikają z tego, iż po prostu za wcześnie pojawiły się słowa o talencie. Oby to się nie skończyło w przypadku Birkemose, ale wygląda to bardzo źle – mówi nam Władysław Komarnicki, który z bliska obserwował postawę Duńczyka w Stali Gorzów.

Duńska Federacja zawiesiła żużlowca za pozytywny wynik testu na obecność substancji psychoaktywnych. Po czasie Birkemose mówi, że to był błąd. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, iż nie każdy ma charakter Nickiego Pedersena i porównania z trzykrotnym mistrzem świata nie mogły mu pomóc. – Absolutnie ma Pan rację. Po pierwsze: ja zawsze studzę takie oczekiwania, a po drugie: zawsze mówię, iż zawodnik musi jechać powtarzalnie. Duży talent musi być poparty pracą, wtedy jedzie się powtarzalnie. Marcus jeździł w kratkę, czyli albo nie do końca talent, albo nie pracuje – komentuje ekspert.

Odkrył kulisy rozstania Protasiewicza i Falubazu?! Mocne słowa

Żyto wrócił do tematu Pedersena! ROW nie przyniósł wstydu?

Były prezes Stali twierdzi, iż po żadnych zawodach nie powiedział „wow, to będzie wielki zawodnik”. – Studziłem, studziłem i studziłem. Wprawdzie przekonywano mnie, iż nie mam racji, ale zawsze mówiłem „niech on coś pokaże”. To, iż kilka razy udało mu się pojechać trochę lepiej, nie świadczy, iż dzisiaj jest talentem numer jeden. Klasycznym przykładem talentu był i jest Tomasz Gollob, był i jest Bartosz Zmarzlik. Takich zawodników mogę wymieniać w nieskończoność. U nas, w Polsce, po Gollobie długo nie było tak wielkiego talentu. Moim zdaniem mógł być mistrzem świata co najmniej trzy razy – dodaje nasz rozmówca.

Birkemose po powrocie miał odbudować się w Wybrzeżu Gdańsk. W Krajowej Lidze Żużlowej wystartował jednak raptem 24 razy (średnia 1,667). Z klubu płyną sygnały o rozczarowaniu dotyczącym podejścia Duńczyka i organizacji teamu. Mimo mocno przeciętnej postawy Birkemose podpisał prekontrakt z Cellfast Wilkami Krosno. W przypadku braku znaczącego progresu, może swojej nowej drużynie sprawić kłopot w walce o awans do PGE Ekstraligi.

Birkemose był kilka razy próbowany i nic nie pokazał. Boję się, iż nie utknie w Metalkas 2. Ekstralidze i już z niej się nie wydostanie. W KLŻ szału nie było. Wcześniej wypożyczano go tam ze Stali i kompletów też nie robił. W wieku juniora nie prezentował się, jak u nas Bartosz Zmarzlik. Biłem się kiedyś o dziką kartę dla Bartka na turniej Grand Prix. W Polsce było paru takich talenciaków, jednak Bartek na to zasługiwał – podsumowuje Komarnicki.

Jest prekontrakt w KLŻ. Wyjaśniła się przyszłość lidera drużyny

Jasiński mówi o rozmowach z innymi klubami. „Mam nadzieję, iż na dniach podpiszę kontrakt”

Dziennikarz poinformował także, iż do aresztu trafi Anna D., żona asesora sądowego z WSA w Poznaniu.

Więcej informacji wkrótce.

Dantejskie sceny w Grudziądzu, mamy nowe informacje. „Oberwaliśmy rykoszetem”

Niespodzianka w składzie PSŻ-u? Trener nie rzucał słów na wiatr

ss

Odkrył kulisy rozstania Protasiewicza i Falubazu?! Mocne słowa

Jest prekontrakt w KLŻ. Wyjaśniła się przyszłość lidera drużyny

Idź do oryginalnego materiału