Wielki wieczór Woryny! Pokonał doskonałego Bewley’a

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Już pierwsze dwie serie inauguracyjnej rundy Grand Prix doskonale pokazały, iż – podobnie jak podczas piątkowego półfinału DPŚ – duże znaczenie będą mieć pola startowe. Żużlowcy stojący na pierwszym polu zdecydowanie wygrywali starty, a aż sześć z ośmiu pierwszych biegów kończyło się ich zwycięstwem. Wyjątki od reguły stanowili jedynie Jack Holder i Daniel Bewley, a więc zawodnicy, po których można było się tego spodziewać, bo już podczas treningu oraz kwalifikacji dysponowali znakomitą prędkością. Bewley jako jedyny przystąpił do trzeciej serii bez straty żadnego punktu.

W trzeciej serii startów Brytyjczyk kontynuował swoją passę. Z dziewięcioma punktami zdecydowanie przewodził stawce, bo każdy inny miał na tym etapie maksymalnie sześć. W sześciopunktowej grupie pościgowej znajdowali się Zmarzlik, Woryna i Holder, a „oczko” mniej mieli Dudek, Kubera i Kurtz. Co ciekawe, w pierwszych trzech startach Zmarzlik nie wygrał żadnego wyścigu. Dał się jednak zauważyć w gonitwie jedenastej, gdy stanowczo zamknął bramę w elektryzującym pojedynku z Kurtzem. Niestety (poza biegiem dziewiątym) mijanek cały czas było jak na lekarstwo…

Brakowało nie tylko mijanek, ale u wielu zawodników także płynnej jazdy. Gigantyczne błędy w przygotowaniu toru mocno do serca wziął sobie Phil Morris, bo prace po dwunastym biegu trwały aż pół godziny.

Po przerwie wreszcie emocje. Inauguracja Grand Prix dla Woryny!

Bardzo długa przerwa przyniosła spodziewane efekty, bo czwarta przerwa wyglądała nieporównywalnie lepiej niż wszystkie poprzednie. Niezmienna była natomiast dyspozycja Bewley’a, który triumfem w 14. biegu powiększył przewagę nad plasującymi się za nim Kurtzem i Zmarzlikiem do czterech punktów. Obrońca tytułu IMŚ miał na koncie cztery dwójki. Duży ścisk w tabeli przed ostatnimi biegami fazy zasadniczej zapowiadał spore emocje w walce o TOP2 i TOP10.

I tak w istocie było. W ostatnim biegu przełamał się Zmarzlik i to on skończył rundę zasadniczą na drugiej pozycji, wyprzedzając Kurtza o punkt. Polskich kibiców na pewno ucieszył fakt, iż do wyścigów ostatniej szansy dostali się także pozostali nasi reprezentanci, a Dudek i Woryna zajmowali miejsca w czołówce. Zupełnie odmienne nastroje panowały w Danii – Jepsen Jensen i Madsen zamknęli stawkę. Ludzkie pojęcie przeszedł natomiast Bewley w biegu numer dwadzieścia. Brytyjczyk po starcie jechał ostatni, ale po szybkim minięciu Madsena oraz kapitalnej walce z Holderem i Lebiediewem w arcymistrzowskim stylu na ostatnich metrach wydarł piąte dziś zwycięstwo!

Do mających gwarancję udziału w finale Bewley’a i Zmarzlika dołączyli Woryna oraz Lambert, który przypieczętował awans wyprzedzając Lindgrena na ostatnim okrążeniu. W finale zdecydowanie najlepiej pierwsze okrążenie rozegrał Woryna, który startował z niechcianego pola C. Za nim toczyła się zacięta walka o drugie i trzecie miejsce, ale żaden z rywali – choćby fenomenalny Bewley – nie potrafił zbliżyć się do debiutującego w roli stałego uczestnika Woryny! Polak wygrał po świetnym finale, a podium uzupełnili Bewley i Zmarzlik. Polskie święto w Landshut!

Wyniki pierwszej rundy Grand Prix w Landshut

1. Kacper Woryna (1,2,3,T,2) 8 + 1. miejsce w LCQ1 + 1. miejsce w finale
2. Daniel Bewley (3,3,3,3,3) 15 + 2. miejsce w finale
3. Bartosz Zmarzlik (2,2,2,2,3) 11 + 3. miejsce w finale
4. Robert Lambert (3,1,0,2,3) 9 + 1. miejsce w LCQ2 + 4. miejsce w finale
5. Fredrik Lindgren (1,2,1,3,1) 8 + 2. miejsce w LCQ2
6. Jason Doyle (1,3,0,2,1) 7 + 2. miejsce w LCQ1
7. Patryk Dudek (3,0,2,1,3) 9 + 3. miejsce w LCQ2
8. Jack Holder (3,1,2,0,1) 7 + 3. miejsce w LCQ1
9. Brady Kurtz (2,3,0,3,2) 10 + 4. miejsce w LCQ1
10. Dominik Kubera (0,3,2,1,0) 6 + 4. miejsce w LCQ2
11. Nazar Parnitskyi (1,0,3,1,1) 6
12. Andrzej Lebiediew (2,1,1,0,2) 6
13. Norick Blödorn (0,1,1,2,2) 6
14. Max Fricke (0,2,0,3,0) 5
15. Michael Jepsen Jensen (0,0,3,1,0) 4
16. Leon Madsen (2,0,1,0,0) 3
17. Kevin Wölbert (0) 0
18. Valentin Grobauer NS

Bieg po biegu:
1. Dudek, Madsen, Parnitskyi, Kubera
2. Lambert, Lebiediew, Woryna, Blödorn
3. Holder, Zmarzlik, Doyle, Fricke
4. Bewley, Kurtz, Lindgren, Jensen
5. Bewley, Zmarzlik, Lambert, Dudek
6. Kurtz, Fricke, Lebiediew, Parnitskyi
7. Doyle, Lindgren, Blödorn, Madsen
8. Kubera, Woryna, Holder, Jensen
9. Jensen, Dudek, Lebiediew, Doyle
10. Parnitskyi, Holder, Lindgren, Lambert
11. Woryna, Zmarzlik, Madsen, Kurtz
12. Bewley, Kubera, Blödorn, Fricke
13. Kurtz, Blödorn, Dudek, Holder
14. Bewley, Doyle, Parnitskyi, Wölbert (Woryna T)
15. Fricke, Lambert, Jensen, Madsen
16. Lindgren, Zmarzlik, Kubera, Lebiediew
17. Dudek, Woryna, Lindgren, Fricke
18. Zmarzlik, Blödorn, Parnitskyi, Jensen
19. Bewley, Lebiediew, Holder, Madsen
20. Lambert, Kurtz, Doyle, Kubera
LCQ1: Woryna, Doyle, Holder, Kurtz
LCQ2: Lambert, Lindgren, Dudek, Kubera
FINAŁ: WORYNA, BEWLEY, ZMARZLIK, LAMBERT

Pełna relacja z zawodów jest dostępna TUTAJ

Idź do oryginalnego materiału