Żużel. Miśkowiak po porażce ze Stalą: „Byłem załamany”. (WYWIAD)

1 dzień temu

Kuba chyba w najczarniejszych snach nie spodziewaliście się tak aż tak wysokiej porażki. Jak do tego doszło?

Nie spodziewałem się tego, ponieważ nie przyjechał tutaj mistrz Polski, tylko drużyna, która przed tym meczem była blisko nas w tabeli. Liczyłem na to, iż dopiszemy sobie jakieś punkty. Po pierwszej serii byłem całkowicie załamany, zarówno swoją postawą jak i drużyny. Nie może tak być.

Jak myślisz z czego wynikała taka niemoc w Waszym wykonaniu?

W piątek była troszeczkę inna pogoda, po lekkich opadach i może niepotrzebnie się tym sugerowaliśmy. Zresztą nie ma tłumaczenia, bo przyjechała dzisiaj drużyna Stali Gorzów i wygrywała starty, a później fajnie wyglądała po trasie. Trzeba po prostu patrzeć co się dzieje i dopasowywać do danego toru odpowiednie ustawienia.

Jakie macie teraz plany, żeby poprawić sytuację?

Musimy pracować jeszcze więcej, chociaż już teraz bardzo dużo trenujemy. Trzeba być skuteczniejszym na własnym torze i wiedzieć co kiedy założyć. Przede wszystkim musimy wygrywać starty, a tego dzisiaj brakowało, również u mnie.

Żużel. Przed sezonem stał w ogniu krytyki! Woryna odpowiada niedowiarkom!

Żużel. Rusza zbiórka dla Patryka Budniaka! „Najbliższe godziny i dni są kluczowe”

W sezonie 2024 jeździłeś w Stali Gorzów. Czy przed meczami z byłymi drużynami jesteś bardziej nakręcony czy raczej podchodzisz do tego, jak do każdego innego spotkania?

Podchodzę do tego raczej tak samo, jak do innych spotkań. Dobrze się czułem w Stali Gorzów, ale teraz bardzo się cieszę, iż wróciłem do Włókniarza. Ten stadion ma swoją duszę, jak przyjdą kibice i wszystko gra to jest tu magicznie. Lubię tutaj jeździć choćby o ile nie wszystko wychodzi tak jak teraz.

Żużel. Thomsen wrócił w wielkim stylu! Mówi o atmosferze w Stali (WYWIAD)

Żużel. Kurtz wcale się nie czołgał? Protasiewicz dosadnie o postawie sędziego!

W przyszłym tygodniu również wybierasz się do Torunia na pierwszy finał IMP-u, do którego dostałeś się w dość niecodziennych okolicznościach. Jak skomentujesz to w jaki sposób została rozwiązana ta kolizja terminów?

W dwóch miejscach tego samego dnia nie dało się być, chociaż jakbym mógł to bym tak zrobił (śmiech). Cieszę się, iż jestem w finałach, bo to dla mnie duży prestiż i super sprawa ścigać się wśród najlepszych. Już niedługo pierwszy finał w Toruniu więc chcę się zaprezentować z jak najlepszej strony.

Dziękuję i powodzenia.

Dzięki bardzo.

ROZMAWIAŁ: MAKSYMILIAN KOKOTT

Idź do oryginalnego materiału