Spotkanie na „Olimpico” przyniosło nam wiele emocji. Unia Leszno, wykorzystując do maksimum potencjał swoich najlepszych zawodników, dzielnie stawiała opór Betard Sparcie Wrocław. Leszczynianie przysłowiowo gryźli tor, walcząc o jego każdy centymetr. W takim układzie nie mogło obejść się bez wypadku. Decyzją sędziego wykluczony został Brady Kurtz, który dość dosadnie wypowiedział się o zachowaniu rywala.
Do wyścigu dziewiątego „Byki” przystępowały z ośmiopunktową stratą. Świetnie spod taśmy ruszył Maciej Janowski, który pognał do przodu. Do fantastycznego starcia doszło pomiędzy Kurtzem a parą Pawlicki – Parnicki. Na drugim łuku trzeciego okrążenia swoją szansę wyczuł zawodnik Betard Sparty Wrocław. Australijczyk na przeciwległej prostej minął Ukraińca i wszedł w kredę, wychodząc przed przednie koło Piotra Pawlickiego. Lider FOGO Unii Leszno po tym kontakcie upadł na tor.
Żużel. Kurtz nie składa broni! Tak komentuje słaby start w GP
Żużel. Męki PRES Toruń w derbach! GKM postraszył! (RELACJA)
Sędzia tego spotkania za winnego uznał zawodnika gospodarzy, który na gorąco dla Canal+ skomentował decyzję arbitra: – Kółko wcześniej dokładnie w tamtym miejscu toru wyprzedził mnie Piotr Pawlicki. Na kolejnym okrążeniu w tym miejscu zostawiłem po raz kolejny dwa metry przy płocie, a Piotrek zerknął na mnie już na prostej i kiedy spotkaliśmy się tam, zerknął drugi raz i położył motocykl. On jest w tym bardzo regularny – przetłumaczył wypowiedź Brady’ego Kurtza Łukasz Benz.
Czytaj także:
Żużel. Zmarzlik mówi o kopniaku od Lamberta! Tak zareagował!
Żużel. Od Golloba do Woryny! Ci Polacy wygrywali Grand Prix (LISTA)

1 tydzień temu













