Żużel. Kurtz komentuje bój ze Zmarzlikiem we Wrocławiu! Interesuje go tylko jedno!

11 godzin temu

Długo turniej we Wrocławiu układał się świetnie dla zawodnika z Cowry. Wygrał on rundę zasadniczą i wszedł bezpośrednio do finału. W decydującym wyścigu dał się pokonać Bartoszowi Zmarzlikow i spadł na ostatnią pozycję. Musiał się zadowolić 14 punktami do tabeli i oddać plastron lidera.

– Nikt nie chce zająć czwartego miejsca w finale, ale mimo wszystko znowu zdobyłem sporo punktów do tabeli. W klasyfikacji generalnej przez cały czas zajmuję bardzo wysoką pozycję, więc dla mnie po tych zawodach wszystko jest w porządku – mówi nam Brady Kurtz.

Po finale nie brakowało opinii, iż Kurtz lepiej wyszedłby na tym, gdyby skupił się na obronie drugiej pozycji, a nie za wszelką cenę szukał sposobu na wyprzedzenie Bartosza Zmarzlika. Australijczyk jednak nie kalkulował. Podkreśla, iż zawsze robi wszystko, aby wygrać Grand Prix.

Żużel. PGE Ekstraliga zmienia przepisy przez… PRES Toruń? Odpowiada Stali Gorzów! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Rosną szanse na powrót Zmarzlika do Stali Gorzów? Nowa dyrektor mówi jasno – PoBandzie – Portal Sportowy

– Nie wchodzę do finału po to, aby być drugi. Jadę po to, żeby wygrać, bo tylko tak można być tym najlepszym. Wiele osób, które nigdy nie brały udziału w biegu, ma po jego zakończeniu różne zdanie. Zupełnie inaczej to wszystko wygląda przed wyścigiem i w jego trakcie. Zrobiłem wszystko, co mogłem. W tym finale często znajdowałem się w niekorzystnych sytuacjach – takie rzeczy się zdarzają. Nie da się wygrać każdego finału – podkreśla wicemistrz świata.

Dużo dyskusji wywołał też wybór pola na ostatnią gonitwę. Co ciekawe, Bartosz Zmarzlik cieszył się, iż nie musiał wybierać pierwszy. Ulubieniec fanów Betard Sparty Wrocław zdecydował się na pole przy krawężniku, a Polak jako drugi postanowił zdecydować się na miejsce pod płotem i dobrze z niego wystartował.

Żużel. Dudek już nie zna toru Falubazu? interesujące słowa! – PoBandzie – Portal Sportowy

– Gdyby Bartek pierwszy wybierał, to też wybrałby czerwony kask. Na 100%. Każdy wybrałby to pole. W biegach ostatniej szansy wybierano pole A, w ostatniej serii też było ona najlepsze. Nie zostawiasz mistrzowi świata takiego pola na finał – podsumował Brady Kurtz

Na półmetku cyklu Grand Prix Kurtz jest tuż za polskim mistrzem. Australijczyk zgromadził 79 oczek, a Bartosz Zmarzlik ma ich 82. Kolejna odsłona zmagań 11 lipca w szwedzkiej Malilli.

Idź do oryginalnego materiału