Żużel. Kto poza play-off w PGE Ekstralidze? Hansen wskazał TOP 4!

4 godzin temu

Runda zasadnicza w PGE Ekstralidze zbliża się ku końcowi, a walka o play-off wkracza w decydującą fazę. Chętnych jest pięciu, ale miejsc jest tylko cztery. Zapytaliśmy Patricka Hansena, byłego żużlowca i eksperta Canal+, kto jego zdaniem znajdzie się w pierwszej czwórce.

Rywalizacja o play-off w PGE Ekstralidze dawno nie była tak wyrównana, a do końca rundy zasadniczej pozostały już tylko trzy kolejki. Patrick Hansen wskazał swoje TOP4, które jego zdaniem powalczy o medale. W play-offach widzi Betard Spartę Wrocław, Pres Toruń, Unię Leszno i Orlen Oil Motor Lublin.

– Myślę, iż pierwsza czwórka już się nie zmieni. Te zespoły zostaną w play-off i będą walczyć o medale. Miałbym więcej wiary w GKM Grudziądz, gdyby Michael Jepsen Jensen jechał tak, jak przyzwyczaił nas wcześniej. Ostatnio jednak czegoś brakuje do jego optymalnego poziomu – przyznaje Patrick Hansen.

Żużel. To absurd w PGE Ekstralidze? Dostrzega w nim atut Unii Leszno

Żużel. Szokująca decyzja! Lider rezygnuje z jazdy, klub wyjaśnia dlaczego

– Max Fricke również nie prezentuje dyspozycji, na jaką go stać, a on sam z pewnością oczekuje od siebie więcej. Nie pomaga też terminarz. Z Włókniarzem Częstochową powalczą o trzy punkty, ale starcia z Unią Leszno i Motorem Lublin będą dla nich naprawdę trudne – dodaje Duńczyk w rozmowie z PoBandzie.

Beniaminek w play-off? To nie pierwszy taki scenariusz

Wyniki Fogo Unii Leszno nie przypominają typowych osiągnięć beniaminka, który drży o utrzymanie. Wręcz przeciwnie – zespół pozostaje w grze o play-off, a zdaniem Patricka Hansena może się w nich znaleźć. Na korzyść Leszczynian przemawia wyrównana siła drużyny oraz terminarz.

Żużel. Wielki dylemat trenera Sparty! Decyzja ma drugie dno

– Unia Leszno to dobry zespół. Mają mocnego juniora, Nazara Parnickiego, który choć ostatnio miał nieco słabsze mecze, potrafi w dużym stopniu odciążyć seniorów. Cała drużyna wydaje się wyrównana i dobrze zgrana. Dwa ważne mecze pojadą u siebie, co jest atutem po ich stronie – mówi były żużlowiec.

To nie byłby pierwszy przypadek, gdy beniaminek najwyższego szczebla w Polsce awansował do pierwszej czwórki. Wcześniej dokonała tego choćby Unia Tarnów w 2004 roku. Co ciekawe, „Jaskółki” wygrały rundę zasadniczą, a następnie sięgnęły po tytuł Drużynowego Mistrza Polski.

ZOBACZ TAKŻE:

Żużel. Zbudują skład marzeń?! Kuszą wielki talent Stali Gorzów

Żużel. Chomski tłumaczy brak Janowskiego! Dlatego nie otrzymał powołania

Idź do oryginalnego materiału