Żużel. Kołodziej z dużym niedosytem! Zdradził kulisy biegu 13., dostali sygnał od sztabu Unii!

18 godzin temu

Ekipa z Leszna w pierwszym spotkaniu o brąz nie pojechała według oczekiwań. Goście osłabieni brakiem Fredrika Lindgrena zdołali zrobić aż 44 punkty na trudnym terenie. Bez dwóch zdań duet Woryna – Zmarzlik udowodnił, iż jest jednym z najlepszych na świecie i rozstawiali gospodarzy po kątach. Łącznie zdobyli aż 27 punktów z bonusem. Dodatkowo kraksy uległ Mateusz Cierniak, który nie był zdolny do jazdy, po 12. wyścigu.

Żużel. Gigantyczne tarapaty Stali Gorzów! Taki będzie skład na baraż z PSŻ?! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Unia może zapomnieć o medalu? Mówi o sile Motoru Lublin – PoBandzie – Portal Sportowy

– Tego nie zauważyłem, iż wynik był taki sam, jak w rundzie zasadniczej. Wiemy, iż Lublinianie są osłabieni i chcieliśmy wygrać wyżej. Robimy ciągle, co możemy, ale coś nam nie wychodzi. Nie pojechałem również tak, jakbym chciał. Jedziemy do Lublina, gdzie wszystko jest możliwe, ale chcieliśmy odjechać lepsze zawody i wygrać z większą przewagą – opowiedział kapitan drużyny z Leszna.

Żużel. Wilki Krosno z transferem! Jest istotny prekontrakt! – PoBandzie – Portal Sportowy

Mimo wszystko, zwycięstwo 46:44 powinno być dla Fogo Unii Leszno pozytywnym rezultatem, ponieważ spotkanie mogło zakończyć się znacznie gorzej. Fenomenalnie spisujący się tego dnia Woryna i Zmarzlik mogli otrzymać po jednym dodatkowym starcie, jednak po stronie lubelskiej doszło do niedopatrzenia. W 13. wyścigu goście wygrali 4:2, dzięki czemu przed biegami nominowanymi tracili do gospodarzy tylko cztery punkty, zamiast sześciu. Drugi rezultat pozwoliłby im skorzystać z rezerwy taktycznej w czternastym biegu. Wtedy liderzy Motoru pojawiliby się na torze dwukrotnie w wyścigach nominowanych. Biorąc pod uwagę ich dyspozycję tego dnia, najpewniej wygraliby również wyścig czternasty. W rozmowie Kołodziej przyznał, iż jego drużyna otrzymała sygnał dotyczący sytuacji w 13. biegu, jednak sam wyścig potoczył się po myśli gospodarzy.

– Mieliśmy taki sygnał, ale powiem szczerze, iż po prostu ten bieg się tak ułożył. Nie patrzyłem co się działo za mną, ale za metą okazało się, iż wyszło dobrze dla nas, ponieważ goście nie mogli skorzystać z rezerwy. Wiadomo lepiej, jakbyśmy wygrali 5:1 z Piotrkiem, ale byliśmy po prostu wolni – podsumował Kołodziej.

Idź do oryginalnego materiału