Wielu kibiców cieszyło się z wyborów na turnieje Challenge dwóch włoskich lokalizacji. Poza SEC Challenge w Lonigo, na obiekcie w Terenzano ma się odbyć bowiem jeden z najważniejszych turniejów, czyli Grand Prix Challenge decydujący o czterech uczestnikach przyszłorocznych zmagań o indywidualne mistrzostwo świata.
Choć wielu chwali atmosferę w Lonigo, to w wielu przypadkach kibice zgromadzeni na stadionie Pista Santa Marina mogli przecierać oczy ze zdumienia. Głównym problemem był tor, który z biegu na bieg był w coraz gorszym stanie. Fani śledzący transmisję w Motowizji mogli zauważyć, iż zawodnicy bardziej niż między sobą walczyli o to, aby utrzymać się na motocyklu. Problemy choćby mieli świetni technicy jak Piotr Pawlicki czy Maciej Janowski.
Żużel. Kabaret w dziurawym Lonigo! Kvěch triumfuje, trzech Polaków z awansem! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Walasek szczery do bólu! Falubazowi nie pasuje… ani miękki, ani twardy tor – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Wprawił Smoka w ekstazę! Powinien wskoczyć do składu Unii Leszno? – PoBandzie – Portal Sportowy
Przez stan nawierzchni tempo zawodów były fatalne, prace nad torem kilka dawały i ostatecznie nie udało się ich odjechać do końca. Po szesnastu wyścigach i niemal trzech godzinach od rozpoczęcia turnieju sędzia Jesper Steentoft postanowił przerwać zmagania i zaliczyć wyniki. O opinie na temat sobotnich wydarzeń zapytaliśmy byłego arbitra.
– Powiem szczerze, iż ja takiej farsy dawno nie widziałem. Największym problemem był z przygotowaniem nawierzchni i kuriozalnym ratowaniem tej sytuacji. Tę naprawę toru przeprowadzono kompletnie niezgodnie ze sztuką. Widać było, iż ktoś kto podejmował kolejne decyzje nie wiedział, co robi. Naciąganie suchej nawierzchni i nie dobicie jej jest absurdem. Nic dziwnego, iż tor był w coraz gorszym stanie – mówi nam Remigiusz Substyk.
Żużel. Co za słowa Michelsena! Duńczyk sfrustrowany. Teraz pojedzie do… Castoramy?! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Janowski i Przedpełski…obcokrajowcami?! Duża wpadka reprezentacji! – PoBandzie – Portal Sportowy
– Przez taki stan toru zawody można uznać za kompletnie wypaczone. Poza kwestią toru, nad turniejem nie panował sędzia. Zawodnicy co chwilę kradli mu starty, wielu żużlowców ustawiało się zbyt daleko od taśmy i nie było żadnej reakcji. Przede wszystkim mieliśmy też sędziowski kryminał, czyli bardzo niebezpieczną sytuację z biegu piątego, gdy zawodnik leży, inni przejeżdżają na pełnej prędkości, a bieg nie zostaje przerwany. Sędziowie czasem mylą się przy wykluczeniach, ale przerwanie biegu gdy zawodnik leży na torze jest jego podstawowym obowiązkiem. Te zawody to był jeden wielki chaos – dodaje nasz rozmówca.
Przypomnijmy, iż po czterech odjechanych seriach najlepszym zawodnikiem turnieju był Jan Kvech. Awans do cyklu SEC wywalczyli również Maciej Janowski, Mikkel Michelsen, Rasmus Jensen, Przemysław Pawlicki oraz Piotr Pawlicki.
Pozostaje mieć nadzieję na to, iż na podobną historię nie pozwolą sobie organizatorzy Grand Prix Challenge. Ten turniej jest zaplanowany już za nieco ponad miesiąc. O miejsca w przyszłorocznym cyklu żużlowcy powalczą 25 lipca w Terenzano.

2 miesięcy temu















