Żużel. Corrida w Derbach! Stal w ekstazie, Wilki znów się kompromitują! (RELACJA)

2 miesięcy temu

Pierwszy wiraż inauguracyjnego biegu wylansował na prowadzenie Tobiasza Musielaka. Gonili go Mateusz Szczepaniak i Rasmus Jensen, ale zawodnik gospodarzy miał już przewagę. Robert Chmiel trzymał się z tyłu stawki, chciał zbliżyć się do duńskiego rywala, ale jego wysiłki spełzły na niczym. Duet Bańdur-Wieszczak świetnie wystartował do potyczki juniorskiej. co nie spodobało się Franciszkowi Majewskiemu. Ten rzucił się w pogoń za nimi, ale oto uśmiechnął się do niego los. Jakub Wieszczak zaliczył defekt motocykla, jadąc na prowadzeniu. Wobec tego Szymon Bańdur, dotąd drugi, zgarnął trzy oczka. Zanim jednak tego dokonał, stworzył świetną walkę z Majewskim walkę o końcowy triumf. Ta rywalizacja trwała do samej kreski, a ostatecznie to Krośnianin zgarnął maksimum. Powracający do rywalizacji po kontuzji Oskar Fajfer na starcie gonitwy trzeciej stracił dystans po wywiezieniu przez Luke’a Beckera. Swoje zrobił jednak Josh Pickering, który odważnym manewrem minął obu zawodników gospodarzy. Amerykanin do końca szukał sposobu na upolowanie Australijczyka, ale jednak go nie znalazł. O olbrzymim pechu mógł mówić Jakub Wieszczak, który stojąc pod taśmą wyścigu czwartego, dotknął taśmy. Zaliczył więc kolejny „literkowy” występ dnia. W powtórce szans pozostałym uczestnikom nie dał Francis Gusts. Batalia o dwa punkty toczyła się między Franciszkiem Majewskim i Casprem Henrikssonem, ale to Polak dołączył do klubowego kolegi. 9:15 to strata, z którą musieli się w tamtym czasie zawodnicy z „miasta szkła”.

Historia lubi się powtarzać, i boleśnie przekonał się o tym klub z Krosna. Ponownie na podwójnym prowadzeniu jechali miejscowi, tym razem Luke Becker i Robert Chmiel, ale…motocykl Polaka zaprotestował. Była to tym boleśniejsza sytuacja, iż miała miejsce tuż przed metą. Przekroczył on jednak linię mety. Dwaj zawodnicy z Antypodów, Pickering i Doyle, chcieli ustalić między sobą kwestię triumfu w szóstym wyjeździe na tor. Mistrz świata na moment przewodził stawce, ale jego rywal odbił to miejsce. Doyle trzymał się blisko oponenta, nic już jednak nie ugrał. Pechowym dziś Krośnianom biegowy triumf ponownie uciekł w pierwszym podejściu do siódmej odsłony zmagań. Luke Becker i Tobiasz Musielak byli na czele, gdy na feralnym dziś, budzącym tyle kontrowersji drugim łuku upadł Oskar Fajfer. Nie było w tym winy innego zawodnika, a więc jedynie wychowanek Startu Gniezno musiał zostać w parku maszyn. W powtórce Amerykanin i Polak mieli ułatwione zadanie, bo ich jedynym rywalem był Adrian Przybyło. Siedemnastolatek musiał uznać wyższość obu zawodników z wilkiem na plastronie. Dzięki długo oczekiwanemu 5:1 Cellfast Wilki przez cały czas traciły w symbolicznej połowie spotkania, ale już tylko cztery punkty (19:23).

Żużel. 10 procent Zmarzlika, rosnący „Smyk” i 1128 dni Motoru (CIEKAWOSTKI)

Żużel. Nieregulaminowy tor w Krośnie! Kasprzak: Beton, kopa, beton, kopa

Żużel. Jego kariera zwolniła, mówi jasno. „Psychika pracuje inaczej”

Jason Doyle natrafił w ósmym starciu na Rasmusa Jensena, co oznaczało, iż łatwo nie będzie. I tak się w istocie okazało, Duńczyk wypchnął go, przez co Doyle musiał zadowolić się dwupunktowym dorobkiem. Jason Doyle pokazał się na torze chwilę później, już w biegu dziewiątym, jako zastępstwo zawodnika za Caspra Henrikssona. Pierwsze skrzypce grali Szczepaniak i Pickering, ale szaleńczy atak Musielaka pozwolił mu minąć ich obu jednocześnie. Niespełna 41-letni uczestnik cyklu Grand Prix wziął mały odwet na swoim rodaku, tym razem przyjeżdżając przed nim. Rozochocił się na tyle, iż chciał postraszyć Mateusza Szczepaniaka, ten jednak nie uległ. Zawodnicy w czerwonym i niebieskim kasku udanie zakończyli tę część zawodów, ponieważ Luke Becker i Robert Chmiel zostawili w pokonanym polu rywali. Oskara Fajfera, który źle się poczuł po upadku w poprzednim starcie, zastąpił Krzysztof Sadurski. Ten zawodnik, świetnie znający tor przy ul. Legionów, skończył z jednym punktem na koncie. Takie rozstrzygnięcie pozwoliło Wilkom dogonić lokalnego rywala, oba zespoły miały bowiem po trzydzieści oczek na swoich kontach.

Żużel. Sensacja! Parnicki odpadł z SGP 2! Przyjemski bezbłędny! (RELACJA)

Żużel. Unia Leszno jedzie zdobyć Gorzów i pełną pulę! Jasna deklaracja!

Amerykańska gwiazda Krośnian powtórzyła swój wyczyn z biegu dziesiątego na starcie jedenastej gonitwy. Początkowo ramię w ramię z nim jechał Tobiasz Musielak, ale włączył się w to Francis Gusts. Skończyło się jednak biegowym triumfem miejscowych, pierwszym w tym meczu. Dwupunktowe prowadzenie nie utrzymało się jednak długo. Dwunasta odsłona zmagań przyniosła lepszy start duetu Pickering-Przybyło. Rozjemca zawodów Artur Kuśmierz przerwał jednak ściganie. W drugiej wersji to młodszy z Rzeszowian wykazał się lepszym refleksem, a bardziej doświadczony partner holował go do mety. Pechowo potoczył się początek trzynastego wyścigu. Jakub Wieszczak upadł, a Jason Doyle nie miał drogi odwrotu. O ile pierwszy z nich dość gwałtownie opuścił tor, Australijczyk potrzebował więcej czasu w dojście do siebie. Obaj pojawili się jednak w kolejnej wersji tej potyczki. Rasmus Jensen początkowo miał za sobą obu rywali, Krzysztof Sadurski do niego dobił. Popełnił jednak błąd, który wykorzystał Doyle, a dołączył do niego Jakub Wieszczak. Ten drugi stracił jednak pozycję, spadając na koniec stawki. Z remisu zrobiło się więc 4:2 na korzyść „Żurawi”. Przed dwoma ostatnimi wyjazdami na tor-37:41 na korzyść klubu ze stolicy województwa.

Żużel. Święto! Ekstraliga zezwoliła na… krótkie spodenki podczas upałów!

Żużel. Hitowego transferu do PGE Ekstraligi nie będzie? Ważne wieści!

Rasmus Jensen zaliczył świetny start do biegu czternastego, ale Robert Chmiel zrobił miejsce dla kolegi z pary. To Jason Doyle, więc wykorzystał ten dar. To ci dwaj popędzili po dublet. W międzyczasie defekt motocykla zaliczył kolejny zawodnik, tym razem był to Rasmus Jensen. Emocje sięgnęły zenitu, bo oto wynik przed ostatnim wyścigiem wynosił 42:42! Czar prysł jednak szybko, bo to Josh Pickering i Francis Gusts momentalnie znaleźli się z przodu. Wysiłki Tobiasza Musielaka nie przyniosły rezultatu. 43:47 to ostateczny wynik, bonus trafia do Rzeszowian.

10. runda Metalkas 2.Ekstraligi

Cellfast Wilki Krosno-Dakar Development Stal Rzeszów 43:47 (pierwszy mecz 46:44, bonus Dakar Development Stal)

Cellfast Wilki: Tobiasz Musielak 10+1 (3,2*,3,1,1), Casper Henriksson 1 (1,-,-,-), Robert Chmiel 5+2 (0,0,2*,1,2*), Luke Becker 14 (2,3,3,3,3,0), Jason Doyle 10 (0,2,2,1,2,3), Jakub Wieszczak 0 (d,t,0,0), Szymon Bańdur 3 (3,0,0), Oskar Kręglicki NS

Dakar Development Stal: Mateusz Szczepaniak 5 (2,1,2,0), Josh Pickering 11+1 (3,3,0,2*,3), Rasmus Jensen 6+2 (1*,1*,3,1,d), Francis Gusts 10+1 (3,2,1,2,2*), Oskar Fajfer 1 (1,w,-,-,-), Franciszek Majewski 4+1 (2,2*,0), Adrian Przybyło 4 (1,3), Krzysztof Sadurski 5 (1,3,1)

Bieg po biegu:

1. MUSIELAK, Szczepaniak, Jensen, Chmiel 3:3

2. BAŃDUR, Majewski, Przybyło, Wieszczak (d) 3:3 (6:6)

3. PICKERING, Becker, Fajfer, Doyle 2:4 (8:10)

4. GUSTS, Majewski, Henriksson, Wieszczak (t) 1:5 (9:15)

5. BECKER, Gusts, Jensen, Chmiel 3:3 (12:18)

6. PICKERING, Doyle, Szczepaniak, Bańdur 2:4 (14:22)

7. BECKER, Musielak, Przybyło, Fajfer (w) 5:1 (19:23)

8. JENSEN, Doyle, Gusts, Wieszczak 2:4 (21:27)

9. MUSIELAK, Szczepaniak, Doyle, Pickering 4:2 (25:29)

10. BECKER, Chmiel, Sadurski, Majewski 5:1 (30:30)

11. BECKER, Gusts, Musielak, Szczepaniak 4:2 (34:32)

12. PRZYBYŁO, Pickering, Chmiel, Bańdur 1:5 (35:37)

13. SADURSKI, Doyle, Jensen, Wieszczak 2:4 (37:41)

14. DOYLE, Chmiel, Sadurski, Jensen (d) 5:1 (42:42)

15. PICKERING, Gusts, Musielak, Becker 1:5 (43:47)

Idź do oryginalnego materiału