Żużel. Brytyjczycy jasno przed DPŚ! To chcą zrobić bez Bewleya

9 godzin temu

Dan Bewley po złamaniu uda którego doznał w lidze duńskiej w swoje feralne urodziny pauzuje już 14 tygodni i mimo, iż celem było wykurowanie się na najważniejsze zawody w tym roku to plany musiały zostać zmienione. Oliver Allen tłumaczy jak duży wpływ na decyzję o składzie miała przedłużająca się rekonwalescencja brązowego medalisty Grand Prix z zeszłego roku: ” Wybrałem ten skład biorąc pod uwagę kondycję Dana, ale dał mi znać pod koniec tygodnia, iż nie będzie w stanie jechać i postawiłem na ten skład, który zobaczymy w sobotę”.

Z powodu utraty aż dwóch zawodników którzy byli w pierwotnym planie Olivera Allena na sobotnie zawody – Tai Woffinden, który ogłosił koniec kariery i wspomniany Dan – selekcjoner Wielkiej Brytanii musiał zmienić cele postawione przed drużyną w Warszawie: „Celem na początku roku było wygranie Pucharu Świata, ale jestem realistą i teraz naszym celem jest zdobycie medalu. To jest to do czego dążymy i jeżeli się uda to będzie naprawdę dobrze”.

Żużel. Unia skazana na pożarcie w play-off? Ocenił szanse na medal – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. PRES Toruń szykuje wielkie ogłoszenia! Znamy kulisy rozmów z liderami „Aniołów”! – PoBandzie – Portal Sportowy

Selekcjoner Wyspiarzy zakładał, iż zawodnik wystąpi już w piątkowym meczu Sparty Wrocław z Włókniarzem Częstochowa, ale nie ma do niego żalu i rozumie jego decyzję – „Byłem całkowicie pewien, iż wróci na te zawody z kilku powodów. Zawsze mówił jak bardzo nie może się doczekać Drużynowego Pucharu Świata, bo to jego ulubione rozgrywki i kiedy rozmawialiśmy zapewniał, iż wszystko jest na dobrej drodze żeby wystąpił w sobotę, ale chcę żeby Dan robił to co dla niego najlepsze. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do jego decyzji, miał kilka okropnych kontuzji i mimo, iż utrudnia nam to osiągnięcie celu to muszę przekuć to w coś pozytywnego i to właśnie zamierzam zrobić.”

Po decyzji Dana Oliver Allen stanął przed dylematem czy wybrać doświadczenie czy zaeksperymentować i postawić na młodzież. Ostatecznie zdecydował się powalczyć przynajmniej o brązowy medal – „Pięciu zawodników Robert Lambert, Adam Ellis, Charles Wright, Leon Flint i Tom Brennan pojedzie w finale bez żadnych oczekiwań i postara się zaskoczyć swoją dyspozycją. Będzie na nich o wiele mniejsza presja”.

Żużel. Menadżer się wygadał! Zawodnik Wilków zakończył karierę! – PoBandzie – Portal Sportowy

Bez względu na to co postanowiłby Allen każda decyzja miałaby swoich przeciwników. Gdyby wystawił niedoświadczonych juniorów zostałby oskarżony o wywieszenie białej flagi, ale wierzy, iż powołany skład jest najlepszym możliwym wyborem: „Musiałem złożyć drużynę bez Taia i Dana, a dylemat brzmiał – czy wziąć kilku młodych? Cały czas myślałem, iż to dla nich wspaniałe przeżycie, ale zdrowy rozsądek podpowiada, iż ważniejsze w takim turnieju jest doświadczenie. Potrzebuję żeby Robert kontynuował to co robi przez cały sezon i zdobył w sobotę dwucyfrowkę koło 15 punktów, bo niemal na pewno pojedzie z rezerwy taktycznej, a reszta będzie musiała zdobyć 6-7 punktów”.

Taki wybór składu jest najbardziej optymalną decyzją jak tłumaczy szkoleniowiec: „Robert będzie kapitanem drużyny i będzie dawał przykład wszystkim chłopakom swoim profesjonalizmem. Adam Ellis jest w czołowej szóstce w polskiej lidze jeżdżąc dla Gniezna. Ponadto jeździ co tydzień w Szwecji i Danii. To doświadczony zawodnik międzynarodowy i ktoś komu ufam w biegach pod presją. Leon Flint ma najlepszy sezon w swojej karierze, plasuje się w czołowej dziesiątce pod względem średnich w Krajowej Lidze Żużlowej. Jedzie też bardzo dobrze w Anglii i wywalczył sobie miejsce w szwedzkiej Elitserien. Charles Wright był w mojej pierwotnej wersji na półfinał w Landshut, ale doznał kontuzji i zabrakło go. Przed wyborem składu zapytałem go jak się czuje i poprosiłem żeby był wobec mnie szczery. Mogłem poszukać kogoś innego, ale nie miałem żadnych wątpliwości. Może i ma 37 lat, ale wciąż ma ambicje, chce żeby pojechał i wsadził kij w mrowisko. Wreszcie Tom Brennan, który miał ciężki rok, ale ostatnio jego wyniki są lepsze. Na razie wciąż jest o poziom wyżej od Willa Cairnsa i Coopera Rushena”.

To właśnie Cairns i Rushen byli pierwszymi zawodnikami do których zadzwonił Oliver Allen tłumacząc im swoją decyzję, a także aby poinformować, iż mimo braku powołania na Drużynowy Puchar Świata znajdą się w składzie na październikowy finał Mistrzostw Europy Par, który odbędzie się w Grudziądzu.

Menedżer Wyspiarzy nie kryje entuzjazmu z wyboru składu i jest pozytywnie nastawiony przed turniejem: „Uwielbiam Drużynowy Puchar Świata i teraz kiedy mam już wybraną swoją drużynę jestem z niej zadowolony. Jestem zadowolony z podjętych decyzji i nie mogę się doczekać zawodów żeby wydobyć z tych chłopaków to co najlepsze”.

OPRACOWAŁ PAWEŁ CYRSKI

Idź do oryginalnego materiału