Anna Kurek jakiś czas temu wróciła do gry w siatkówkę. W ubiegłym sezonie reprezentowała NTSK PANS Komunalnik Nysa, ale po transferze jej męża - Bartosza Kurka do Japonii, również przeniosła się do Azji, gdzie dalej występuje, tym razem w barwach Tokyo Sunbeams.
REKLAMA
Zobacz wideo Bogdanka LUK Lublin z pucharem Polski. Kewin Sasak został MVP turnieju
Anna Kurek trafiła do szpitala
Siatkarka jest bardzo aktywna w social mediach i ostatnio zebrało się jej na wspomnienia tego, co było w 2016 roku, czyli 10 lat temu. "Co to był za rok. Ogromne szczęście, moje marzenie o graniu w reprezentacji się spełniło, choć nie trwało długo, bo kontuzja i operacja kolana zatrzymała moją karierę na rok, ale później szczęście do mnie wróciło, bo poznałam mężczyznę, który został moim mężem" - napisała.
Niestety sytuacja po dziesięciu latach znów się powtórzyła. Anna Kurek zamieściła na Instagramie post, na którym widać, jak leży w japońskim szpitalu podpięta do aparatury. Wcześniej udostępniła zdjęcie z wynikiem badania obrazowego, co już zwiastowało coś niedobrego.
Zobacz też: Leon i spółka stworzyli potwora! Historyczny wyczyn polskiego klubu
"Jak mówi japońskie przysłowie: można upaść siedem razy, ważne, żeby wstać za ósmym" - napisała w poście.
Nie wiadomo, co dolega Annie Kurek i jak długa czeka ją przerwa od gry. Miejmy nadzieję, iż gwałtownie wróci do zdrowia.

2 godzin temu
















