Zobaczył, co zrobiła Świątek i wydał wyrok. "Chciała wysłać wiadomość"

1 godzina temu
- To wyglądało, jakby chciała wysłać wiadomość całemu turniejowi. A prawda jest taka, iż musiała być lepsza tylko od jednej osoby, tej, z którą grała - mówi o Idze Świątek Tim Henman, były brytyjski tenisista. Dawny numer cztery światowego rankingu podkreśla, iż choć w pierwszej rundzie Australian Open Polka pokonała Chinkę Yue Yuan, nie weszła w turniej najlepiej.
Aż dwie godziny walczyła druga w rankingu WTA Iga Świątek ze 130. Yue Yuan. Chińska kwalifikantka mocno postawiła się faworytce. I jednocześnie wykorzystała słabszy dzień Polki.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



W wygranym 7:6 (5), 6:3 meczu Świątek popełniła aż 35 niewymuszonych błędów. Bardzo często podejmowała ryzyko, które się nie opłacało - skracała wymiany ryzykownymi uderzeniami. I nie trafiała, zwłaszcza forhendami.
Od razu po meczu, w rozmowie na korcie, Świątek podkreślała, iż w jej naturze nie leży po prostu przebijanie piłki, iż ona musi i chce atakować. I liczy, iż się skalibruje, znajdzie odpowiedni rytm i skuteczność. Ale eksperci patrzą na sprawę nieco inaczej.
Świątek potrzebuje marginesu
- To wyglądało tak, jakby chciała wysłać wiadomość całemu turniejowi. A prawda jest taka, iż dziś musiała być lepsza tylko od jednej osoby, od Yuan, z którą grała. A ponieważ od początku popełniała niewymuszone błędy, utrudniała sobie życie - komentuje mecz Świątek Tim Henman.
Brytyjczyk, który przez lata należał do światowej czołówki (w 2002 roku doszedł do czwartego miejsca w rankingu ATP) podkreśla, iż Świątek powinna dążyć do znalezienia równowagi między agresją a kontrolą. - Kiedy grasz dobrze, czujesz się pewnie, ale gdy nie grasz aż tak dobrze, musisz znaleźć równowagę, musisz mieć odrobinę więcej cierpliwości i dać sobie większy margines - przekonuje ekspert Eurosportu i TNT Sports.



Ostatecznie Świątek, mimo problemów ze swoją grą, wygrała mecz z Yuan w dwóch setach. Henman podkreśla, iż to dobry wynik, ale jednocześnie przekonuje, iż gdyby Świątek dała sobie większy margines, to na pewno "pomogłaby sobie szybciej zaaklimatyzować się w turnieju".
Być może Świątek poczuje się pewniej i lepiej w Australian Open dzięki występowi w drugiej rundzie. W niej zmierzy się w czwartek z Czeszką Marie Bouzkovą (44 WTA).
Transmisje z Australian Open w Eurosporcie, na platformie HBO MAX i w Playerze. Relacje na Sport.pl.
Idź do oryginalnego materiału