Robert Lewandowski w okresie 2025/26 nie jest takim pewniakiem do podstawowego składu, jak jeszcze rok wcześniej. Częściej niż wtedy zaczyna mecze na ławce rezerwowych. Tak było już w tym roku w kilku spotkaniach ligowych i w Copa del Rey. Tym razem Barcelonę czeka hit w La Liga i przewidywania nie są dla Polaka korzystne.
Przedłuży czy nie przedłuży? Cały czas trwa saga transferowa z Robertem Lewandowskim w roli głównej, która w różnych chwilach powraca. A to szala przechyla się w jedną, a to w drugą stronę. Z pewnością informacje o odejściu Polaka nasilają się wtedy, gdy ląduje on na ławce rezerwowych i musi patrzeć na poczynania Ferrana Torresa w ataku.
Gdy zapytano Ferrana Olive, bliskiego współpracownika Joana Laporty i zarazem byłego skarbnika Barcelony, czy Duma Katalonii zaproponuje Lewandowskiemu nową umowę, Olive stwierdził wprost (cytowany przez konto BarcaInfo): – Nie, w zasadzie nie. Powiedziałbym, iż nie. W tej chwili jest to powszechnie wiadome, iż szukamy środkowego napastnika. FC Barcelona ma ku temu możliwości i w tej chwili szuka czołowego napastnika.
Lewandowski gra już mniej
W sezonie 2024/25 Robert Lewandowski strzelił aż 42 gole dla Barcelony i jego nieobecność – zwłaszcza w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów z Interem – była bardzo mocno odczuwalna. Pod względem rozegranych minut zajął w klubie siódme miejsce i uzbierał ich blisko 4000.
Teraz Lewandowskiego nie znajdziemy w takim zestawieniu w TOP 10. Przyczyniły się do tego dwie krótkie kontuzje oraz to, iż coraz częściej w układance Hansiego Flicka pełni rolę rezerwowego. Już 13 razy pojawiał się na boisku z ławki, a trzy spotkania przesiedział na niej całe.
Nawet jeżeli lutym przeciwko Levante i Atletico Madryt wyszedł w pierwszym składzie, to zagrał kolejno – niecałe 60 i niecałe 70 minut i nie wpisał się tam na listę strzelców.
Lewandowski przewidywany na ławce
Jak podaje profil Barca Info za wszystkimi najważniejszymi dziennikami – Robert Lewandowski ma znaleźć się na ławce rezerwowych. A Barcelonę czeka bardzo istotny mecz, adekwatnie choćby hit. Zmierzy się z trzecim w tabeli Villarreal, który jest rewelacją rozgrywek. W pewnym momencie Żółta Łódź Podwodna miała choćby sześć wygranych z rzędu w La Liga.
Mundo Deportivo, Diario AS czy też Marca przewidują, iż na szpicy przeciwko Villarreal zagra Ferran Torres, który ma 16 goli we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, ale w samym 2026 roku dopiero trzy trafienia.
Przewidywane składy przez hiszpańskie dzienniki. [@mundodeportivo, @lesportiuCAT, @diarioas, @marca]#BarçaVillarreal pic.twitter.com/XRyMlug7uP
— BarcaInfo (@_BarcaInfo) February 28, 2026
Ale… Robert Lewandowski na finał Superpucharu Hiszpanii też nie był przewidywany. Wówczas wszystkie hiszpańskie portale pisały, iż siądzie na ławce. Zwłaszcza, iż Ferran Torres strzelił gola w półfinale i dobrze wypadł przeciwko Athletic Club. No ale Flick w El Clasico postawił wówczas na Lewego, a Hiszpana wprowadził z ławki. Jak będzie tym razem?
W pierwszym meczu tych ekip na stadionie było 2:0 dla Barcelony, ale Villarreal musiał wtedy sobie radzić przez ponad godzinę, grając w osłabieniu. Forma ligowa tego klubu w lidze jest dobra, natomiast kompletnie nie poradził sobie w Champions League, lądując choćby poza strefą TOP 24.
CZYTAJ WIĘCEJ O BARCELONIE NA WESZŁO:
- Zdradził, co Barcelona zrobi z Lewandowskim. „W zasadzie nie”
- Oficjalne stanowisko sędziów: VAR skrzywdził Barcelonę
- Flick bezlitosny dla spóźnialskich. Wysokie kary finansowe
Fot. Newspix

4 godzin temu

















