Znamy szczegóły starcia Labryga kontra Muradov. To w tej formule zawalczą na FAME 30

7 godzin temu


To właśnie w tej formule zmierzą się ze sobą Denis Labryga oraz Makhmud Muradov. Wielki starcie już na FAME 30.

Gala FAME 30: Icons zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń branży freak fight ostatnich lat. W klatce w gliwickiej PreZeroArenie zameldują się bowiem nie tylko „Kubańczyk” oraz Akop Szostak, ale również spotkają się w nim Denis Labryga i Makhmud Muradov. Zawodnicy co są o zupełnie innych drogach kariery, stylach walki i sportowym zapleczu. To pojedynek, który łączy świat freak fightów z doświadczeniem wyniesionym z profesjonalnych aren MMA. Ma temu towarzyszyć jednak pewien balans – przynajmniej w teorii. Mowa oczywiście o gabarycie Labrygi oraz jego ciężkich treningach, którymi nieustannie powolutku się zbliża w kierunku realizacji swoich marzeń, czyli angażu w organizacji UFC.

Ich pojedynek dojdzie do skutku ze względu na wydarzenia, do których doszło przy okazji gali FAME 29. Przypomnijmy, iż w jej trakcie „Mach” zwyciężył w „S-Class Tournamencie”, tym samym wygrywając nie tylko Mercedesa klasy S, ale również pojedynek z tzw. Final Bossem na trzydziestce.

ZOBACZ TAKŻE: „Michael Jordan MMA” – była gwiazda UFC komplementuje Ilię Topurię

Denis Labryga w ostatnich latach stał się jednym z najmocniejszych fizycznie zawodników w FAME. Znany jest z ofensywnego stylu, presji i dużej odporności. W swoich ostatnich walkach pokazywał, iż potrafi narzucić tempo i zdominować rywali warunkami fizycznymi. Skuteczność Labrygi wynika głównie z siły, determinacji i nieustannego naporu, jednakże czasami walczy on bardziej z kontry, zgodnie z taktyką wykreowaną przez jego trenerów z „WCA Fight Team”.

Zupełnie inaczej wygląda ścieżka Makhmuda Muradova. To zawodnik z dużym doświadczeniem w zawodowym MMA, który przez lata rywalizował na wysokim poziomie sportowym. Przez pewien czas był choćby zawodnikiem UFC, w którym to pokonał czterech z sześciu rywali, z którymi przyszło mu się zmierzyć. Warto odnotować, iż jednym z nich był czołowy zawodnik średniej amerykańskiej organizacji, Caio Borralho.

Jego ostatnie występy pokazały przede wszystkim spokój, wyrachowanie i techniczną przewagę nad przeciwnikami. Muradov dobrze pracuje na nogach, potrafi kontrolować dystans i skutecznie punktować w stójce. Do tego dochodzi obycie w dużych walkach i odporność psychiczna, której często brakuje innym zawodnikom. Podkreślić należy, iż absolutnie zdominował on swoich rywali w trakcie wspomnianego turnieju na gali FAME 29. Mianowicie był lepszy od: Marcina Sianosa, Tomasza Sarary oraz Izu Ugonoha.

To w tej formule zawalczą Labryga i Muradov

To zestawienie jest więc klasycznym starciem siły z techniką. Labryga będzie chciał skrócić dystans, narzucić chaos i wykorzystać przewagę fizyczną. Muradov prawdopodobnie postawi na kontrolę tempa, precyzję i rozbijanie rywala z dystansu. najważniejsze może okazać się to, czy Muradov zdoła utrzymać walkę w swojej strefie komfortu, czy też Labryga zmusi go do siłowej wymiany.

Dla obu to bardzo istotny pojedynek. Labryga może udowodnić, iż potrafi pokonać rywala z prawdziwym sportowym dorobkiem. Muradov z kolei ma szansę potwierdzić, iż doświadczenie z profesjonalnych aren daje wyraźną przewagę choćby w realiach freak fightów.

ZOBACZ TAKŻE: Przegrał sześć walk w UFC z rzędu. Powiedział co go najbardziej smuci

O ich pojedynku wiemy już od dłuższego czasu, jednakże dopiero teraz FAME opublikował oficjalne ogłoszenie tego pojedynku. Warto odnotować, iż również w tym momencie zostajemy poinformowani o zasadach tego zestawienia:

Czas na wielkie wyzwanie Denisa Labrygi! Zwycięzca Golden Tournament zmierzy się w Gliwicach z triumfatorem S-Class Tournament, byłym zawodnikiem UFC i tymczasowym mistrzem OKTAGON MMA, Makhmudem Muradovem. W turniejach byli bezkonkurencyjni. Obaj pokonali Tomasza Sararę. Do tego Labryga wygrał z Alberto i Kubiszynem, a Muradov z Sianosem i Ugonohem. Denis odebrał milion złotych w złocie, a Makhmud kluczyki do wyjątkowego Mercedesa klasy S! W tym pojedynku stawka może być tylko jedna. W ostatnim czasie sportowa dywizja FAME mocno się rozwinęła – czas zatem wyłonić najlepszego wojownika w naszym oktagonie! K-1, małe rękawice, trzy rundy po trzy minuty.

– napisała organizacja FAME w swoich social mediach.

Tak więc panowie zmierzą się ze sobą na zasadach K-1 w małych rękawicach. Podkreślić należy, iż w stawce tej rywalizacji znajdować się będzie tytuł mistrzowski organizacji w dywizji ciężkiej.

Idź do oryginalnego materiału