Tylko trzy weekendy pozostały do Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Po wizycie w Zakopanem skoczkowie zmienili kontynent i udali się w ramach Pucharu Świata do Sapporo. W Japonii do akcji powróciło kilku skoczków z czołówki, którzy odpuścili sobie zawody w Polsce na rzecz odpoczynku. To m.in. Stefan Kraft, Daniel Tschofenig, czy najlepsi Japończycy z Ryoyu Kobayashim oraz Renem Nikaido na czele. Na liście startowej zabrakło za to zwycięzcy z Zakopanego Anże Laniska, a także Niemca Felixa Hoffmanna.
REKLAMA
Zobacz wideo 50 lat od skoku po złoto. Fortuna: Po sprzedaży medalu odniosłem kolejny sukces
Polacy do Azji polecieli zaś bez Kamila Stocha. Postanowiono bowiem, iż trzykrotny mistrz olimpijski teraz odpocznie, a do akcji wróci podczas mistrzostw świata w lotach w Oberstdorfie (23-25 stycznia). Dokładnie odwrotny plan jest na Kacpra Tomasiaka, zaś w miejsce Stocha do Sapporo poleciał Klemens Joniak, solidnie radzący sobie w tym sezonie w Pucharze Kontynentalnym. Odpocząć i spokojnie potrenować postanowił też Paweł Wąsek, za którego wskoczył Aleksander Zniszczoł.
Czekała nas również kolejna batalia na linii Maciej Kot - Dawid Kubacki, którzy na ten moment walczą o miejsce w samolocie na igrzyska. Tego pierwszego dopadł jednak mały pech w postaci kłopotów zdrowotnych. Sam Kot wstawił na media społecznościowe zdjęcie licznych leków, a Dominik Formela z portalu skijumping.pl donosił, iż po pierwszym piątkowym treningu miała zapaść decyzja ws. dalszych startów naszego skoczka tego dnia.
Problemy Kota nie były jednak aż tak bardzo widoczne w wynikach pierwszej sesji treningowej. Co prawda 122,5 metra nie dało miejsca w Top 30 (33. lokata), ale zważywszy na okoliczności, nie było tak źle. Był jakby nie patrzeć trzecim najlepszym z Polaków. Dawid Kubacki zameldował się na 19. miejscu (125 metrów), a Kacper Tomasiak wskoczył do czołowej dziesiątki odległością 127,5 metra (8. miejsce).
Sędziowie chyba nie bardzo wiedzieli, jak w trakcie tego treningu ustawić wysokość belki, bo skoczkowie zaczęli od belki na 23. stopniu, a skończyli na... 12. W całym tym szaleństwie najlepszy był Stefan Kraft, który z 13. rozbiegu poleciał 139,5 metra, wyprzedzając dzięki temu Naokiego Nakamurę (136,5 m) i Kristoffera Eriksena Sundala (137 m).
Wyniki I sesji treningowej w Sapporo:
1. Stefan Kraft (Austria) - 139,5 m, 102,2 pkt
2. Naoki Nakamura (Japonia) - 136,5 m, 97,9 pkt
3. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) - 137 m, 95,1 pkt
...
8. Kacper Tomasiak (Polska) - 127,5 m, 89,3 pkt
19. Dawid Kubacki (Polska) - 125 m, 73,3 pkt
33. Maciej Kot (Polska) - 122,5 m, 61,7 pkt
37. Klemens Joniak (Polska) - 121,5 m, 58,8 pkt
47. Aleksander Zniszczoł (Polska) - 122 m, 51,9 pkt
Drugi trening już był "belkowo" stabilniejszy. Zaczęto go na 17. stopniu, skończono na 14. platformie. Co do Polaków, ich kolejność praktycznie się nie zmieniła. Najlepszy znów był Tomasiak, któremu 126,5 metra dało 9. lokatę. Dawid Kubacki tym razem do Top 20 się nie zmieścił, zajmując 24. miejsce po uzyskaniu odległości 120 metrów. Maciej Kot widocznie poczuł się na siłach, by dalej skakać i uzyskał 116 metrów (32. miejsce), dzięki czemu o zaledwie 0,4 pkt wyprzedził Aleksandra Zniszczoła (33. miejsce). Klemens Joniak tym razem najsłabiej z naszych, bo 112 metrów oznaczało 37. lokatę.
Podium drugiego treningu było tym razem zgoła odmienne. Żaden ze skoczków z Top 3 pierwszego treningu nie znalazł się na podium kolejnego. Wygrał Domen Prevc i to w wielkim stylu. Mimo niższego rozbiegu od wszystkich przyłożył aż 144 metry i Ryoyu Kobayashiego (136 m) wyprzedził o ponad 20 punktów. Trzecie miejsce zajął Isak Andreas Langmo (137 m).
Wyniki II sesji treningowej w Sapporo:
1. Domen Prevc (Słowenia) - 144 m, 92,9 pkt
2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) - 136 m, 72,2 pkt
3. Isak Andreas Langmo (Norwegia) - 137 m, 71,3 pkt
...
9. Kacper Tomasiak (Polska) - 126,5 m, 57,2 pkt
24. Dawid Kubacki (Polska) - 120,5 m, 47,7 pkt
32. Maciej Kot (Polska) - 116 m, 42,4 pkt
33. Aleksander Zniszczoł (Polska) - 116 m, 42,0 pkt
37. Klemens Joniak (Polska) - 112 m, 39,3 pkt

1 godzina temu











