Małysz mówi wprost, kto powinien jechać na igrzyska

1 godzina temu
- Nie wyobrażam sobie, iż w tym momencie mógłby nie jechać - mówił w kontekście igrzysk olimpijskich w Mediolanie Adam Małysz. Prezes PZN-u wskazał jednego skoczka, który jego zdaniem powinien dostać powołanie. I wcale nie był nim Kamil Stoch. Czy zatem kończącego swoją przygodę ze skokami trzykrotnego mistrza olimpijskiego może w tej imprezie zabraknąć?
Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie zbliżają się wielkimi krokami. Impreza rozpocznie się 6 lutego i potrwa do 22 lutego. Z kolei 26 stycznia PKOl ma zatwierdzić i ogłosić pełny skład polskiej reprezentacji. Choć czasu pozostaje niewiele, o bilety do Włoch przez cały czas rywalizują skoczkowie narciarscy. Decyzja, którzy z nich wystąpią w najważniejszych zawodach czterolecia, przez cały czas nie zapadła. A wybór może okazać się dość kłopotliwy.

REKLAMA







Zobacz wideo Maroko w finale Pucharu Narodów Afryki. Horror w konkursie rzutów karnych! [SKRÓT MECZU]



Stoch poza kadrą na igrzyska? Małysz mówi jasno: "Trudno"
W poprzednich latach Polacy mogli wystawić po czterech skoczków w obydwu olimpijskich konkursach indywidualnych. Czterech występowało też w zawodach drużynowych. Teraz jednak przepisy się zmieniły. "Drużynówkę" zastąpiono konkursem duetów, a o liczbie uczestników z danego kraju decyduje specjalny ranking olimpijski. W nim zaś nasz zespół nie wypada zbyt dobrze i najprawdopodobniej będzie mógł wysłać na igrzyska jedynie trzech zawodników. Decyzja, kogo zabrać, należy do trenera Macieja Maciusiaka.


O to, kogo powinien wybrać szkoleniowiec, pytany był ostatnio Adam Małysz. W trakcie wywiadu z "Przeglądem Sportowym" padło pytanie, czy wyobraża sobie scenariusz, w którym na igrzyska nie pojedzie trzykrotny złoty medalista olimpijski, Kamil Stoch. - Inaczej, nie wyobrażam sobie, iż w tym momencie mógłby nie jechać Kacper (Tomasiak - red.). Kamil? Trudno powiedzieć, ale też trudno mi sobie dzisiaj wyobrazić, iż go tam nie ma. Ma jeszcze chwilę, żeby się pozbierać. Zakopane nie wyszło, a wiadomo, iż bardzo mu zależało - odpowiedział prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Tak Małysz podsumował Stocha. "Za gwałtownie chciał..."
Tuż po Turnieju Czterech Skoczni wydawało się, iż żegnający się ze skokami po tym sezonie Stoch powinien w kadrze olimpijskiej się znaleźć. Z Polaków lepiej od niego spisywał się jedynie Kacper Tomasiak. Po kompletnie nieudanym weekendzie w Zakopanem (41. miejsce) obraz się nieco zmienił. - Zakopane było dla niego totalnie nieudane, a jego forma jest w kratkę. Początek sezonu miał bardzo fajny, a później prawdopodobnie stało się to, co w poprzednich latach, czyli za gwałtownie chciał być w czołówce. W efekcie widać w jego skokach za dużo kontroli, wszystko chce zrobić dobrze i pilnuje, żeby nie zepsuć tych skoków i wychodzi z tego właśnie taki efekt - podsumował Małysz.


Poza Stochem o przepustkę na igrzyska rywalizują także Maciej Kot, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Piotr Żyła. Skoczek z Zębu nie pojawi się jednak na najbliższych zawodach Pucharu Świata w Sapporo (17-18 stycznia). Do Japonii udadzą się: Kacper Tomasiak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł i Klemens Joniak.
Idź do oryginalnego materiału