Zmotywowany i w formie życia. Mateusz Gamrot przed kluczową walką w UFC

16 godzin temu


Mateusz Gamrot jest już tak naprawdę gotowy przed kolejną arcyważną walką w organizacji UFC. Treningi w American Top Team dobiegają końca.

Powrót Mateusza Gamrota do oktagonu zbliża się coraz większymi krokami i cieszy się naprawdę dużym zainteresowaniem. Co prawda nie będzie to jedna z największych walk w jego karierze, jednakże Polak wróci do rywalizacji pierwszy raz od brutalnej porażki z rąk Charlesa Oliveiry, do której doszło w Rio de Janeiro.

Przypomnijmy, iż starcie z byłym mistrzem organizacji było dla Gamrota ogromnym wyzwaniem. Choć „Gamer” pokazał momentami swoje atuty, to musiał uznać wyższość bardziej doświadczonego rywala. Warto odnotować, iż deklasacja w wykonaniu Brazylijczyka nie była podyktowana tylko i wyłącznie lepszymi umiejętnościami, bowiem miał on za sobą ponad dwumiesięczny obóz przygotowawczy, podczas gdy Mateusz tak naprawdę trenował intensywnie ledwie parę dni. Spowodowane to było tym, iż były mistrz KSW wziął tę walkę na zastępstwo, sporo ryzykując. Jak sam mówił po walce, od praktycznie pierwszych chwil czuł okropne zmęczenie, które odebrało mu możliwość rywalizowania z „Do Bronxem”. Niemniej jednak było to oczywiście kapitalna viktoria byłego czempiona, który niedawno sięgnął zresztą po tytuł BMF.

ZOBACZ TAKŻE: To będzie ostatnia walka w karierze Michała Materli? Legenda KSW odpowiada

Tamta przegrana co prawda nie sprawiła, iż sytuacja Polaka w rankingu się skomplikowała, natomiast presja przed kolejnym występem wyraźnie wzrosła. Potencjalne zwycięstwo zapewni mu utrzymanie swojej pozycji w rankingu kategorii lekkiej, natomiast ewentualna porażka może naprawdę wiele kosztować.

Gamrot przed kluczową walką w UFC

Już za 10 dni nasz rodak stanie naprzeciwko Estebana Ribovicsa, z którym zmierzy się na gali UFC 327 w Miami. To zestawienie niewątpliwie jest mniej medialne niż jego ostatnia walka, ale niesie ze sobą spore ryzyko. Ribovics to bowiem zawodnik dynamiczny, nieprzewidywalny i bardzo groźny w stójce, co czyni go niewygodnym przeciwnikiem.

Tym bardziej istotne są ostatnie sygnały płynące bezpośrednio od samego zawodnika. Na kilka dni przed powrotem do klatki Gamrot delikatnie odsłonił kulisy przygotowań, publikując zdjęcia pochodzące z obozu treningowego oraz krótkie, wymowne przekazy. Dominuje w nich pełne skupienie i determinacja, z których Mateusz jest zresztą znany.

Najpierw najlepszy polski lekki zdecydował się podziękować swojemu głównemu trenerowi, Mike’owi Brownowi:

Naprawdę doceniam wszystko, co dla mnie robisz, trenerze. Czas zabawy!

– widnieje na Insta Story „Gamera”.

ZOBACZ TAKŻE: Darko Stosić mocno o zarobkach w UFC. „Zdecydowanie jest mi lepiej w FNC”

Oprócz tego, Mateusz nieco później opublikował post ze swoimi zdjęciami z obozu przygotowawczego. Zostały one oczywiście przez niego podpisane:

10 dni do UFC 327 w Miami. Zmotywowany i gotowy. Dziękuję za wsparcie i wiarę.

– napisał Mateusz Gamrot na Instagramie.

Potencjalne zwycięstwo, za które wszyscy trzymamy kciuki, pozwoli mu wrócić na adekwatne tory i ponownie myśleć o czołówce kategorii lekkiej. Porażka natomiast może niemalże na stałe oddalić go od ścisłej elity. Dlatego właśnie ten występ – pomimo tego, iż Argentyńczyk nie jest wielką gwiazdą organizacji -zapowiada się jako jeden z ważniejszych momentów w jego karierze w UFC.

Idź do oryginalnego materiału