„Poczuli się zbyt pewnie”. Znany menadżer o błędach KSW

13 godzin temu


Znany menadżer wypowiedział się o błędach popełnianych przez federację KSW. Na tapecie są – Mariusz Pudzianowski oraz Michał Materla.

Sytuacja Mariusza Pudzianowskiego od dłuższego czasu pozostaje niejasna. Były strongman nie jest już od dawna zawodnikiem KSW, a w mediach regularnie pojawiają się informacje o możliwych negocjacjach z FAME MMA. Choć brak oficjalnych potwierdzeń, sam kierunek tych doniesień pokazuje, iż angaż „Pudziana” we freak fightach jest raczej kwestią czasu. Przypomnijmy, iż w zeszłym roku mało brakowało, a faktycznie zawalczyłby on w hybrydowej organizacji – miał za sobą choćby sesję zdjęciową.

Zdecydowanie bardziej klarowna jest za to sytuacja Michała Materli. Były mistrz KSW zakończył też już jakiś czas temu współpracę z polską organizacją i aktualnie związany jest z czesko-słowacką federacją, OKTAGON MMA, w której niedługo ma zadebiutować. Mowa oczywiście o wydarzeniu, które odbędzie się już 11 kwietnia w Enea Arenie, w Szczecinie. To właśnie tam „Lionheart” skrzyżuje rękawice z Christianem Jungwirthem. Warto odnotować, iż w międzyczasie wziął on udział w gali FAME 27: Kingdom, w trakcie której stanął oko w oko z Dawidem Załęckim.

ZOBACZ TAKŻE: Burza wokół PRIME MMA. Nowa Lewica reaguje, sprawa trafia do prokuratury

Oba przypadki pokazują, iż zawodnicy o – delikatnie mówiąc – ugruntowanej pozycji podejmują decyzje w oparciu nie o sportowe wyzwania, ale przede wszystkim o kwestie finansowe. Konkurencja na rynku nie śpi, bowiem z jednej strony mamy organizacje freak fightowe, a z drugiej zagraniczne federacje, które zerkają na polskich zawodników – szczególnie tych posiadających już jakąś rozpoznawalność, aby rzecz jasna przyciągnąć uwagę polskiego kibica sportów walki.

W tym kontekście pojawiają się niekiedy pytania o strategię KSW. Przez lata organizacja funkcjonowała jako lider krajowego rynku, co z pewnością mogło wpływać na sposób prowadzenia negocjacji z zawodnikami. Obecna sytuacja pokazuje jednak, iż taka pozycja nie jest dana raz na zawsze. Utrata nazwisk tak wielkiego kalibru może być poważnym błędem, na co uwagę zwrócił ostatnio znany działacz w branży polskich Mieszanych Sztuk Walki.

Znany menadżer o błędach KSW

Otóż głos w sprawie zabrał Norbert Sawicki, który wprost zasugerował, iż rozstanie organizacji ze wspomnianymi zawodnikami było poważnym błędem. Poniżej jego wypowiedź pochodząca z rozmowy z Hubertem Mściwujewskim – brat Materli nadmienił, iż zwrócił na to uwagę widząc, jak zaprezentował się „Lionheart” przy okazji walki na FAME 27:

To było coś cudownego i ja się zastanawiałem, iż przecież to są goście, którzy robią MMA od 20 lat. Oni wszystko wiedzą, ale żeby takiego zawodnika puścić albo takiego Pudziana. Nie wiem, nie jestem w stanie tego zrozumieć, ale wydaje mi się, iż to był taki problem KSW, który często się przytrafia, jak się jest monopolistą na rynku, jak się traci tą czujność. Ja uważam osobiście, iż oni poczuli się zbyt pewnie, mówiąc iż Pudzian jest za stary i nigdzie nie zawalczy, iż Michał jest ten – oni myśleli, iż nie muszą o nich walczyć, a jeden i drugi pokazali, iż nie? – to my odchodzimy.

– mówi Norbert Sawicki na kanale „MMA-Bądź na bieżąco” w serwisie YouTube.

ZOBACZ TAKŻE: Zaskakująca deklaracja pogromcy Pudzianowskiego. Celuje w światowa czołówkę

Rynek MMA w Polsce ulega zmianie, a zawodnicy mają dziś znacznie więcej opcji niż jeszcze kilka lat temu. Dla największej organizacji MMA w naszym kraju oznaczać to może konieczność większej elastyczności i jak sugeruje Sawicki skuteczniejszego zarządzania relacjami z największymi gwiazdami.

Idź do oryginalnego materiału