Zmiany w Orle? „Jak staje przed taśmą to ogarnia go blady strach”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Łut szczęścia?

Niedzielne spotkanie Orła z krośnieńskimi Wilkami zakończyło się triumfem gospodarzy. W najlepszym dla Łodzian momencie ich przewaga wynosiła sześć punktów, a ostateczny wynik spotkania to 46:44. Jest wiele czynników które zadecydowały akurat o takim wyniku. Jednym z nich jest także dyspozycja łódzkiej formacji młodzieżowej, a przede wszystkim Krzysztofa Lewandowskiego. W swoich trzech startach zdołał on wywalczyć zaledwie jeden punkt. Udało mu się to w biegu dwunastym, gdzie choćby przez pierwszą połowę biegu był na drugim miejscu, za plecami swojego drużynowego kolegi. Popełnił on jednak błąd i stracił pozycję na rzecz Marcusa Birkemose.

Prezes Skrzydlewski ostro krytykuje

Klub ewidentnie nie jest zadowolony z wyników Lewandowskiego, co widać po wypowiedziach w mediach. Na łamach naszego portalu cytowaliśmy już trenera zespołu, Macieja Jądera, gdy komentował sytuację formacji juniorskiej Orła na gorąco. Oliwy do ognia dolał sam prezes klubu, Witold Skrzydlewski. Oberwało się jednak nie tylko zawodnikowi. – Ja [transferu Lewandowskiego do Orła – dop. red.] nie wymyśliłem, nie będę mówił kto tutaj klatę wypierał i koniecznie chciał [go w klubie – dop. red.]. Mogę mieć pretensje do pana trenera, iż naszemu juniorowi nie daje szans. […] Pan Lewandowski na treningach błyszczy, a chyba jak staje przed taśmą to ogarnia go blady strach. – skomentował w swoim stylu Skrzydlewski, w ramach rozmowy podczas Kolegium Żużlowego Canal+. Zapytany o odczucia wobec drugiego juniora z meczowej pary młodzieżowej swojego klubu, prezes odparł – Pan Kacper Halkiewicz jak ma na czym jechać to pokazuje iż jedzie.

Trzy razy na nie

Oprócz sztabu i zarządu, swoje niezadowolenie wynikami Lewandowskiego wyrażają kibice. Pod wpisem w mediach społecznościowych klubu, który podsumowuje krótko spotkanie z Cellfast Wilkami Krosno, nie trudno znaleźć słowa rozczarowania kibiców. Jeden z nich pisze: „Ten Lewandowski to jest jakieś nieporozumienie”. Inny zauważa: „Dziwna sprawa z Lewandowskim. Chyba przed trzecią serią trener miał go już dość. […] Krzyczał na niego przy wszystkich zawodnikach”. Kolejny kibic pyta: „Czy Orzeł nie może poszukać jakiegoś sensownego juniora? Tracicie na tym sporo punktów”. Spostrzeżenie niebezpodstawne, bo w swoich 19 biegach zawodnik łącznie zdobył zaledwie 10 punktów. Plasuje go to na ostatnim miejscu listy klasyfikacyjnej Metalkas 2. Ekstraligi.

Nie Lewandowski, to kto?

W składzie H.Skrzydlewska Orła są oczywiście inni juniorzy. Rozstrzygnięcie tego, kto prawdopodobnie zajmie miejsce Lewandowskiego w następnych spotkaniach Łodzian, nie jest jest proste. Na pierwszy rzut oka oczywistym wyborem wydaje się Seweryn Orgacki, ale jego relacje ze sztabem nie wyglądają na najlepsze. Przypomnijmy, iż trener Jąder planował zgłosić Orgackiego do startu w ramach rezerwy w jednym z niedzielnych biegów. Seweryn odmówił jednak startu. Zawodnik nie dostał jeszcze żadnej poważnej szansy w tym sezonie, bowiem wystartował tylko w jednym biegu. Było to podczas majowego starcia Orłów z bydgoskimi Gryfami, w ramach rezerwy. Nie udało mu się zdobyć wtedy punktu. Przekonanie Orgackiego do zajęcia miejsca w składzie mogłoby więc być nie lada wyzwaniem.

Czas postawić na wychowanków

Wszystko jednak wskazuje na to, iż trener zespołu wyzwania nie podejmie. Według Macieja Jądera, najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest postawienie na wychowanków, z naciskiem na Kacpra Zielińskiego. Zawodnik nie miał jeszcze okazji startować w lidze, ale często występuje w zawodach młodzieżowych, niekiedy dojeżdżając do mety przed znacznie bardziej doświadczonymi kolegami. Potrzebuje on więc doświadczenia z torów ligowych, tym bardziej iż ma dopiero 16 lat. W kadrze Orła są również inne opcje, a konkretnie Tomasz Szeląg oraz dwaj zawodnicy którzy licencję „Ż” zdobyli jeszcze kilka tygodni temu – Michał Łyczewski i Tomasz Langosz.

Następne spotkanie H.Skrzydlewska Orzeł Łódź ma zaplanowane na niedzielę. Zmierzą się oni z ZKS Stalą Rzeszów. Będzie to już trzeci z rzędu domowy mecz Łodzian. Po serii meczów domowych, Orły wylecą do Piły, gdzie podejmą tamtejszą Polonię już cztery dni później. W obu tych spotkaniach podopieczni Macieja Jądera mogą postarać się o punkt bonusowy.

Krzysztof Lewandowski
Idź do oryginalnego materiału