Cykl Speedway Grand Prix zbliża się ku końcowi. Do finałowych rozstrzygnięć pozostały dwie rundy w Vojens oraz w Toruniu. Najpierw 12 września odbędzie się rywalizacja w Danii, natomiast 26 września na Motoarenie poznamy indywidualnego mistrza świata. Aktualnie klasyfikacji przewodzi Bartosz Zmarzlik z przewagą 4 punktów nad Bradym Kurtzem i 10 punktów nad Robertem Lambertem.
Thomsen pojedzie w domu
Na liście startowej rundy w Vojens doszło do zmian. Z zawodów wycofał się Jack Holder, który wciąż przechodzi rehabilitacje po poważnej kontuzji ręki odniesionej podczas turnieju we Wrocławiu. Australijczyka na legendarnym torze zastąpi pierwszy rezerwowy cyklu Anders Thomsen.
Dla Thomsena będzie to domowe Grand Prix nie tylko ze względu na to, iż odbywa się w jego ojczyźnie, ale także reprezentuje klub z Vojens w rodzimej lidze. Thomsen dołączy na liście startowej do Leona Madsena, Michaela Jepsena Jensena i dzikiej karty Frederika Jakobsena.
Pomimo bycia rezerwowym tegorocznego cyklu Thomsen miał okazję już wystąpić w siedmiu rundach, a odbyło się ich osiem. Nie wystartował tylko na inauguracje w Landshut. Później już przez kontuzję właśnie Holdera, Bewleya i Lindgrena otrzymywał szansę na zaprezentowanie się w cyklu. Doskonale ją wykorzystał w Malilii, gdzie odniósł drugie zwycięstwo w karierze.
Zmiana na rezerwie
Początkowo Anders Thomsen miał być pierwszym rezerwowym tego turnieju, ale iż wystąpi jako stały uczestnik, to w jego miejsce z numeru 18 na 17 został przesunięty Mikkel Andersen. Wakat na pozycji drugiego rezerwowego podczas zawodów uzupełni inny z juniorów – Villads Nagel.
Obaj młodzieżowcy dzień wcześniej powalczą o medale Speedway Grand Prix 2. Andersen jest na autostradzie do złotego medalu, ponieważ ma aż 10 oczek przewagi nad Pawełczakiem. Natomiast Nagel wciąż ma szansę choćby na srebrny krążek, bo do wspomnianego Polaka traci 4 punkty, choć też musi uważać za siebie, by obronić podium. Wszystko w tej rywalizacji rozstrzygnie się w piątek, 11 września na torze w Vojens.














