Radomiak Radom w meczu niezwykle istotnym dla kibiców obu drużyn przegrał 0:2 z Koroną Kielce. Atmosfera była bardzo nerwowa już w trakcie spotkania. Jeszcze w pierwszej połowie na trybuny odesłany został trener gospodarzy Goncalo Feio. Po końcowym gwizdku wydarzenia totalnie wymknęły się spod kontroli.
Złocisto-krwiści już do przerwy załatwili sprawę. Najpierw Filip Majchrowicz został zblokowany przy próbie rozegrania od bramki, Donis nerwowo wybijał piłkę spod nóg Stępińskiego i w efekcie łatwego gola strzelił Wiktor Długosz. Potem wystarczył wyrzut z autu, zgranie głową przez Sotiriou i świetne sytuacyjne uderzenie Marcela Pięczka.
Awantura po meczu Radomiak – Korona. Ucierpiał pracownik kielczan
Korona dowiozła wynik i dopiero wtedy zrobiło się naprawdę gorąco. Na murawę wszedł jeden z kibiców Radomiaka, który miał jakiś problem z Tamarem Svetlinem. Natychmiast do obrony Słoweńcowi ruszyli jego koledzy z drużyny, co wywołało wielką przepychankę.
Wielkie awantury na koniec meczu Radomiak – Korona. Walki na murawie, atak na kibica, z drugiej strony kibic Radomiaka trafił jakimś przedmiotem kogoś z działaczy Korony na murawie. Rozcięta głowa i karetka.
Na murawę wpadła policja. Żenada i skandal, iż takie rzeczy dzieją się… pic.twitter.com/uTkyzyeNyg
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) February 13, 2026
W innym momencie zawodnicy, sztab i pracownicy Korony świętowali pod pustym sektorem gości (ich kibice nie zostali wpuszczeni, bo musieli odcierpieć starą karę nałożoną przez Komisję Ligi). Jakiś kretyn nie mógł się opanować, rzucił butelką z trybun, a ta trafiła Michała Siejaka. Dyrektor marketingu i komunikacji kieleckiego klubu z rozciętą głową musiał udać się do karetki pogotowia.
Piłkarze Korony świętowali pod pustym sektorem gości. Trochę machania, trochę śpiewania i jakiś kretyn rzucił w nich butelką. Michał Siejak z Korony odprowadzony do karetki – rozcięta głowa. pic.twitter.com/zqdSRLZ1JH
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) February 13, 2026
Koniec końców na boisko musiała wkroczyć policja.
Już po meczu sędzia Daniel Stefański pokazał czerwoną kartkę Elvesowi Balde, ale można zakładać, iż po analizie zapisów wideo kar posypie się znacznie więcej.
Fot. Newspix

9 godzin temu















