"Żenujące". Boniek reaguje na to, co dzieje się po sukcesie Tomasiaka

1 miesiąc temu
Kacper Tomasiak srebrnym medalistą olimpijskim z Predazzo 2026! Sukces młodego skoczka poruszył wielu Polaków. Głos zabrał choćby Zbigniew Boniek. We wtorek opublikował jednak dość zaskakujący wpis. Do kogo był skierowany?
Zbigniew Boniek to legenda polskiej piłki. Po zakończeniu kariery pracował jako trener, a później objął posadę prezesa PZPN. I choć jego kadencja już kilka lat temu dobiegła końca, to przez cały czas z uwagą śledzi poczynania polskiej kadry. Okazuje się, iż nie tylko w futbolu. W poniedziałek pogratulował Kacprowi Tomasiakowi sukcesu na igrzyskach olimpijskich. "Kocham takie niespodzianki. Gratulacje dla Kacpra i całego jego sztabu" - pisał na X. A to nie był koniec.


REKLAMA


Zobacz wideo Skoki narciarskie na igrzyskach za darmo? Tak to się robi


Zbigniew Boniek oburzony tym, co dzieje się po triumfie Tomasiaka
We wtorek o godzinie 11:26 Boniek dodał kolejny wpis na temat osiągnięcia 19-latka. Tym razem jednak nie zwrócił się do skoczka. "To my Polacy… Kolejka, żeby doczepić się do sukcesu młodego chłopaka…… ŻENUJĄCE" - pisał dosadnie.


Do kogo skierowane były te słowa? Boniek nie wymienił nikogo personalnie. Można się jednak domyślić, iż mogło chodzić o osoby, być może wysoko postawione i medialne, które nadmiernie chwalą się sukcesem zawodnika. Na myśl przychodzi m.in. Radosław Piesiewicz, który w ostatnich godzinach dodał aż pięć wpisów na X, z czego trzy opatrzone były wspólnym zdjęciem z medalistą olimpijskim. Czy to jemu pstryczek w nos dał były prezes PZPN? Tego nie wiadomo, choć w przeszłości Boniek krytykował działania prezesa PKOl.


Kacper Tomasiak naszą największą nadzieją na kolejne medale na ZIO 2026
Kacper Tomasiak sprawił wielką sensację na igrzyskach. Był to jego debiut na tej imprezie. Już w treningach spisywał się solidnie. W niedzielę był choćby drugi w jednym z nich, ale i tak mało osób widziało w nim faworyta do podium. A jednak! Już po pierwszej serii było bardzo dobrze. Zajmował czwartą lokatę i tracił ledwie 0,1 pkt do podium. W finale spisał się znakomicie. Poleciał dalej, przez co awansował w klasyfikacji. Ostatecznie zajął drugą pozycję, osiągając notę łączną gorszą tylko od Philippa Raimunda.
Zobacz też: Jest awans! Polka pokazała, co znaczy walka do końca. Zadecydowało 0,093 s.


Już we wtorek 10 lutego o godzinie 18:45 Tomasiak wystąpi w konkursie drużyn mieszanych. Tym razem o sensację może być zdecydowanie trudniej. Ostatnie skoki na tej imprezie odda w sobotę 14 lutego, kiedy to odbędzie się konkurs indywidualny na skoczni dużej w Predazzo.
Idź do oryginalnego materiału