Do pewnego czasu wszystko układało się świetnie – Kamil Grabara spisywał się naprawdę bez zarzutu, jego Wolfsburg zaskakująco prowadził z Lipskiem. Ale choćby najlepszym przytrafiają się błędy i nasz rodak nie ustrzegł się poważnej wpadki. Wilki ostatecznie zremisowały w swoim meczu 2:2, a jednego z goli należy zapisać, niestety, na konto polskiego bramkarza.
Grabarze przytrafił się naprawdę zawstydzający błąd – Polak chciał wznowić grę dalekim wybiciem, ale nieczysto trafił w piłkę i posłał ją pod nogi stojącego tuż pod polem karnym rywala. Efekt? Piłkarze Lipska gwałtownie ogarnęli temat i zdobyli bramkę na 1:1.
𝐎 𝐑𝐀𝐍𝐘…. 𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐖𝐏𝐀𝐃𝐊𝐀 𝐆𝐑𝐀𝐁𝐀𝐑𝐘!
Fatalnie wznowił grę, a rywale nie mieli litości! Szkoda, bo pracował na wysoką notę w tym meczu! #BundesTAK pic.twitter.com/m87PO5fSB0
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 15, 2026
Koszmarny klops Grabary. Chciał wybić piłkę, a podał do rywala
Ostatecznie mecz skończył się wynikiem 2:2, bo na bramkę Lipska odpowiedział parę minut później Mattias Svanberg, a wynik meczu ustalił w końcówce Brajan Gruda.
Dla Wolfsburga punkt jest cenną zdobyczą, choć mogło być zdecydowanie lepiej. Wilki zajmują na ten moment 15. miejsce w tabeli Bundesligi i mają punkt przewagi nad szesnastym Werderem. Niżej są już tylko St. Pauli i wyraźnie odstająca od reszty stawki ekipa Heidenheim.
CZYTAJ WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Gol numer 500! Wielkie osiągnięcie Harry’ego Kane’a
- Koniec sagi. Nowy kontrakt dla gwiazdy Bayernu
- Manuel Neuer podjął decyzję w sprawie mistrzostw świata w 2026 roku
Fot. Newspix

10 godzin temu
















