Tak trener Romy potraktował Ziółkowskiego w hicie Serie A

3 godzin temu
W niedzielny wieczór w Neapolu odbyły się "Derby Słońca" pomiędzy aktualnym mistrzem Włoch a Romą. Jan Ziółkowski rozpoczął to spotkanie na ławce rezerwowych i obserwował, jak Roma dwukrotnie obejmuje prowadzenie. Polak ostatecznie nie pojawił się na boisku, a mecz zakończył się remisem 2:2.
10 stycznia 2026 - tego dnia po raz ostatni Jan Ziółkowski wystąpił w meczu Romy w Serie A. Wtedy zespół Gian Piero Gasperiniego grał z Sassuolo (2:0), a reprezentant Polski pojawił się na boisku w 88. minucie. Potem Ziółkowski był na ławce rezerwowych w meczach z Torino (2:0), Milanem (1:1), Udinese (0:1) i Cagliari Calcio (2:0). Polak zaczął na ławce także niedzielne spotkanie z Napoli, określane we Włoszech jako "Derby Słońca". Trener Romy postawił na tercet Daniele Ghilardi - Evan Ndicka - Gianluca Mancini.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki nie gryzie się w język: Może ktoś Mioduskiemu pisze te wypowiedzi


Napoli doprowadziło do remisu tuż przed przerwą. Pomógł rykoszet
Początek meczu wyraźnie wskazywał na Romę. W siódmej minucie goście ruszyli z kontratakiem po prostopadłym podaniu od Manciniego. Bryan Zaragoza zagrał piłkę płasko w pole karne Napoli, a tam świetnie odnalazł się Donyell Malen, który uderzył piłkę pod poprzeczkę i pokonał Vanję Milinkovicia-Savicia.


W ten sposób Roma znalazła się w pozycji, która jest jej doskonale znana. Do tej pory Roma wygrała wszystkie mecze w Serie A, w których strzelała gola jako pierwsza - było 15 takich meczów.


W 19. minucie Malen mógł strzelić drugiego gola, natomiast piłka po jego strzale nieznacznie minęła słupek bramki Napoli. Kilka minut później nieznacznie pomylił się Niccolo Pisilli.
Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Napoli doprowadziło do remisu. Leonardo Spinazzola uderzył piłkę sprzed pola karnego Romy. Piłka odbiła się rykoszetem od Pisilliego i zmyliła interweniującego Mile Svilara.


Ziółkowski nie wszedł na boisko. Ten rzut karny był fatalny w skutkach
Tuż po przerwie Spinazzola miał szansę na drugiego gola. Tym razem wahadłowy Napoli uderzył z lewej nogi w polu karnym Romy, ale świetnie zareagował Svilar. Przez długi czas nie działo się zbyt wiele i gra toczyła się w okolicach środka boiska. W 65. minucie zrobiło się groźnie w polu karnym Romy, gdy Miguel Gutierrez dośrodkował piłkę. Dobrze znów zachował się Svilar.
Zobacz też: Fatalny błąd Grabary. Tak potraktowali go kibice
Trzy minuty później Malen zagrał prostopadłą piłkę w kierunku Wesleya Franki. Brazylijczyk został sfaulowany przez Amira Rrahmaniego w polu karnym Napoli, a Roma dostała rzut karny. Do karnego podszedł Malen, który potem cieszył się z dubletu. Starcie Wesleya z Rrahmanim skończyło się urazami obu zawodników.


Ziółkowski wybiegał na rozgrzewkę, przybiegł do zespołu po drugim golu Malena, ale ostatecznie nie pojawił się na boisku, ponieważ Gasperini już wykorzystał wszystkie zmiany.


Wydawało się, iż Roma utrzyma już prowadzenie do samego końca. Wtem w 82. minucie objawił się Alisson Santos, który otrzymał podanie od Giovane przed polem karnym i strzelił gola na 2:2, uderzając płasko piłkę.


Po remisie 2:2 w Derbach Słońca Napoli utrzymuje się na trzecim miejscu z 50 punktami, a Roma jest na czwartej pozycji, mając dwa punkty mniej. Być może Ziółkowski otrzyma swoją szansę w kolejnym ligowym meczu Romy, który odbędzie się 22 lutego, a rywalem będzie Cremonese.
Idź do oryginalnego materiału