Trzecia runda Mistrzostw Europy w wyścigach równoległych na Hockenheimringu zakończyła się w wyjątkowo nietypowy sposób. W żadnej z czterech głównych klas FIA nie wyłoniono zwycięzcy. Wszystko przez długotrwałe opóźnienie spowodowane rozlaniem płynu na torze, a następnie obowiązującą na obiekcie ciszę nocną.
Finały Top Fuel, Top Methanol, Pro Modified i Pro Stock miały zostać rozegrane w niedzielę, jednak akcję na torze zatrzymała konieczność usunięcia płynu rozlanego podczas jednego z przejazdów klas Sportsman. Sprzątanie zajęło na tyle dużo czasu, iż organizatorzy nie zdołali wznowić rywalizacji przed godziną 18:00. Właśnie wtedy na Hockenheimringu kończył się dozwolony czas prowadzenia zawodów.
W efekcie cztery finały zostały odwołane, a runda zakończyła się bez zwycięzców. To oznacza, iż zawodnicy, którzy wywalczyli miejsca w decydujących pojedynkach, nie mieli okazji ich rozegrać.
Callin i Erbacher bez finałowego pojedynku
W Top Fuel o triumf miały rywalizować obrończyni tytułu Susanne Callin oraz Jndia Erbacher. Callin w półfinale pokonała swojego zespołowego kolegę z RF Motorsport, Colina Millara, zwycięzcę poprzedniej rundy w Tierp Arena. Obaj kierowcy mieli problemy z przyczepnością, jednak Callin zdołała przejechać dystans w 4,23 s.
Erbacher awansowała do finału po czerwonym świetle Øyvora Jacobsena. Niemka również miała problemy podczas swojego przejazdu i nie dotarła do mety, ale wystarczyło to do uzyskania miejsca w decydującym pojedynku.
Do finału jednak nie doszło.
Szwedzki finał Top Methanol
W Top Methanol zapowiadał się całkowicie szwedzki finał. Tony Bryntesson, rozstawiony z numerem jeden, miał zmierzyć się z Jonny’m Laggiem z A-Fuel Team Sweden.
Bryntesson skorzystał z dwóch wolnych przejazdów. W pierwszej rundzie otrzymał bye run, a w półfinale jego rywal Isak Lagg nie był w stanie wystartować z powodu uszkodzenia silnika.
Po drugiej stronie drabinki Jonny Lagg pokonał Niemca Timo Habermanna. Szwed uzyskał 5,31 s, podczas gdy jego rywal przejechał dystans w 5,38 s. Także tutaj przygotowania do finału okazały się jednak bez znaczenia, ponieważ zabrakło czasu w jego rozegranie.
Arnover bez szansy na kolejne zwycięstwo
W Pro Modified w finale znalazł się lider mistrzostw Andres Arnover. Estończyk pokonał w półfinale Michela Toorena, który miał problemy z „tyre shake” oraz zerwanym paskiem sprężarki. Arnover również walczył z brakiem przyczepności, ale zdołał uzyskać 6,37 s.
Jego przeciwnikiem miał zostać Stian Rusånes. Norweg zapewnił sobie miejsce w finale po pokonaniu aktualnego mistrza Europy Jere Rantaniemiego.
Lider klasyfikacji mistrzostw nie dostał jednak okazji, by powalczyć o kolejne zwycięstwo i umocnienie swojej pozycji.
Ålund i Norén czekali na finał
W Pro Stock do finału awansowali dwaj najwyżej rozstawieni zawodnicy. Trzynastokrotny mistrz Europy Jimmy Ålund najpierw pokonał Henry’ego Riehla, a następnie uzyskał 6,59 s w półfinale, korzystając z wolnego przejazdu.
Po drugiej stronie drabinki Robin Norén zwyciężył ze Stefanem Ernrydem oraz Michaelem Malmgrenem. W obu przypadkach był szybszy od swoich rywali, uzyskując odpowiednio 6,62 i 6,63 s.
Podobnie jak w pozostałych klasach, ich finał pozostał jednak nierozstrzygnięty.
Dla Mistrzostw Europy w wyścigach równoległych oznacza to bardzo nietypowe zakończenie trzeciej rundy. Zawodnicy wykonali większość pracy, dotarli do finałów, ale ostatecznie nie mogli ich rozegrać. Tym razem najszybsze samochody Europy przegrały nie z rywalami, ale z zegarem i ciszą nocną.
Kolejna, a zarazem finałowa runda sezonu odbędzie się 10-13 września na Santa Pod Raceway w Wielkiej Brytanii.
















