Wydawało się, iż ostrowianie po bardzo trudnym okresie i zmianach w klubie w końcu weszli na odpowiednią ścieżkę i będzie tylko lepiej. Pozytywny sygnał wysłali w środku poprzedniego tygodnia kiedy to udali się do Łodzi. Na trudnym terenie wysoko zwyciężyli z miejscową H.Skrzydlewską aż 52:38. Oczekiwano więc, iż podobny wynik osiągnął również w Poznaniu. Tam niestety nie wszystko poszło po ich myśli. Musieli uznać wyższość rywali, którzy ostatecznie pokonali ich 47:43.
Na domiar złego pod koniec spotkania urazu doznał Gleb Czugunow. Wszystko miało miejsce w biegu 13. Pod taśmą stanęli Smektała, Jakobsen, Douglas i właśnie Czugunow. Goście wyszli ze startu na podwójne prowadzenie co było sporym zaskoczeniem. Rzadko kiedy bowiem Australijski lider PSŻ tracił pozycje na swoim domowym obiekcie. Nie chciał na to pozwolić również i wtedy. Dość śmiałym atakiem po zewnętrznej na przeciwległej prostej próbował rozdzielić parę ostrowian.
Na wejściu w drugi łuk założył Gleba Czugunowa, jednak mocno wyłamał motocykl i nie zostawił mu odpowiednio dużo miejsca. Gleb najechał na jego motocykl i obaj z dużym impetem uderzyli w tor. Australijczyk podniósł się dość szybko, jednak do zawodnika Ostrovii wyjechała karetka. Ostatecznie wrócił on do parku maszyn o własnych siłach, choć nie był zdolny do jazdy w powtórce i biegach nominowanych. Dla bezpieczeństwa udał się więc na badania do szpitala a kibice i sztab drżeli o jego stan zdrowia.
Czugunow bez złamań
Na ich szczęście zakończyło się jedynie na strachu. Moonfin Malesa poinformowała bowiem w oficjalnym komunikacie, iż ich zawodnik nie doznał żadnych złamań. „Mamy dobre wiadomości odnośnie stanu zdrowia Gleba Czugunowa. Nasz zawodnik przeszedł kompleksowe badania, które nie wykazały żadnych złamań. Gleb doznał jedynie ogólnych potłuczeń i jego stan nie budzi większych obaw” – podał oficjalny profil klubowy na mediach społecznościowych. Czeka go więc krótki odpoczynek po którym powróci do rywalizacji.
To dobre informacje dla klubu z Wielkopolskiego, który i tak mierzy się już z niemałymi problemami. Kontuzjowany jest bowiem Tai Woffinden a strata kolejnego zawodnika byłaby sporym ciosem. Na całe szczęście wszystko zakończyło się głównie na strachu. Pamiętajmy, iż Czugunow mierzy się z nawracającym urazem barku i na tym opierały się podejrzenia o jego stan zdrowia. Ostatecznie jednak powinien być on dostępny na kolejne spotkanie Ostrovii. W następnej kolejce zmierzą się oni na domowym obiekcie z Cellfast Wilkami Krosno. Mecz zaplanowano na 21 czerwca.














