4 punkty w 5 startach – Jaimon Lidsey nie podbił w piątkowy wieczór Motoareny. Mało tego, w jednym z wyścigów z udziałem Australijczyka wielu przecierało oczy ze zdumienia. Chodzi o gonitwę nr 7, gdzie Lidsey walczył z… Szymonem Ludwiczakiem. Jeden punkt zgarnął młodzieżowiec, a rywale byli daleko z przodu.
– Łatwo nie jest, bo jako drużyna się męczymy, co bardzo dobrze widać. Każdy z nas pragnie wyrwać chociaż ten jeden punkt więcej. Jesteśmy tu po to, żeby się ścigać, a nie tylko statycznie trzymać się swoich pozycji. Zależy nam na każdym punkcie. To naturalne, iż czasem na torze rywalizujemy też z kolegami z drużyny, żeby poprawić dorobek – przekonywał Lidsey.
Jaimon Lidsey nie był jedyny
Być może Rohan Tungate myśli podobnie, jak jego rodak. W wyścigu nr 13 bardzo ostro zaatakował… Jakuba Miśkowiaka. Trener Mariusz Staszewski przyznał w rozmowie ze speedwaynews.pl, iż jego podopieczni „walczyli o to, co było dostępne”. Fani z Częstochowy mogą mieć nadzieję, iż w fazie play-down „Lwy” będą w stanie zagrozić rywalom i jakimś cudem unikną degradacji.
Sam Lidsey walczy nie tylko o wynik drużyny, ale również o ewentualny angaż w PGE Ekstralidze na sezon 2027. w tej chwili Australijczyk legitymuje się średnią 1,574. Ten wynik bardzo poprawiły kolejki 7 i 8, gdzie notował dwucyfrówki.
– Myślę, iż moja pozycja w PGE Ekstralidze jest stabilna. Przytrafiło mi się kilka gorszych meczów, ale potrafię przecież regularnie notować dwucyfrowe wyniki. Wielu zawodników ma podobne wahania. Oczywiście, iż chciałbym zostać w PGE Ekstralidze, ale zobaczymy, co się wydarzy – powiedział Lidsey.
Jeśli Włókniarz ma mieć jakiekolwiek szanse w walce o utrzymanie, to potrzebuje Lidseya w wersji z domowego spotkania z Betard Spartą Wrocław i wyjazdu do Lublina. 3 lipca podopieczni Mariusza Staszewskiego podejmą Stelmet Falubaz Zielona Góra.


![Sprint F2 w Austrii. Jak pójdzie Bilińskiemu? [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/relacja/liveimg/live-20260627-03.png)












