Sébastien Ogier jest liderem Rajdu Finlandii po pierwszym pełnym dniu rywalizacji. Dziewięciokrotny mistrz świata znakomicie poradził sobie zarówno na niezwykle szybkich szutrowych odcinkach specjalnych, jak i w gwałtownie zmieniających się warunkach pogodowych, kończąc piątek z przewagą 16,3 sekundy nad Elfynem Evansem. Świetny dzień zaliczyli również Tymek Abramowski i Jakub Wróbel, którzy zajmują drugie miejsce w klasyfikacji WRC3.
Ogier rozpoczął dzień ze stratą 1,2 sekundy do Adriena Fourmaux, jednak już na pierwszym oesie Laukaa objął prowadzenie. Francuz wygrał trzy z czterech porannych prób, systematycznie powiększając przewagę nad rywalami. Do południowego serwisu dotarł z zapasem 5,3 sekundy nad Fourmaux, a trzeci Sami Pajari tracił osiem sekund.
Poranny etap obfitował w dramatyczne wydarzenia. Esapekka Lappi rozbił swojego Hyundaia już na odcinku Sydänmaa, dachując po wypadnięciu z drogi. Fin i pilotka Enni Mälkönen opuścili samochód bez obrażeń, jednak ich rajd dobiegł końca z powodu uszkodzenia klatki bezpieczeństwa. Wcześniej z rywalizacji odpadł Jon Armstrong, który utknął w rowie po błędzie na oesie Saarikas.
Problemy nie ominęły także Thierry’ego Neuville’a. Belg uderzył w ukryty w trawie kamień na porannym przejeździe odcinka Hoho, uszkadzając zawieszenie swojego Hyundaia i tracąc blisko trzy minuty.
Deszcz odmienił przebieg rywalizacji
Popołudniowa pętla rozpoczęła się od kolejnego zwycięstwa oesowego Samiego Pajariego, który zmniejszył stratę do Ogiera do 5,4 sekundy. Kluczowym momentem dnia okazał się jednak drugi przejazd próby Saarikas.
Nad trasą przeszła gwałtowna ulewa, która całkowicie zmieniła warunki. Elfyn Evans, jadący jako pierwszy na trasie, uniknął najgorszego deszczu i uzyskał najlepszy czas. Znacznie gorzej sytuacja wyglądała dla zawodników startujących później. Adrien Fourmaux stracił blisko półtorej minuty, a Oliver Solberg ponad 55 sekund po tym, jak do wnętrza jego Toyoty dostała się woda.
Ogier również musiał zmierzyć się z trudnymi warunkami, jednak ograniczył straty do minimum. Jeszcze większego pecha miał Pajari – w jego Toyocie przestał działać nawiew, przez co przednia szyba całkowicie zaparowała. Fin stracił cenne sekundy i praktycznie wypisał się z walki o zwycięstwo.
Na kolejnym odcinku Ogier sam przeżył groźny moment, wpadając do rowu, ale zdołał wrócić na drogę bez większych konsekwencji. Do końca dnia utrzymał wysokie tempo i zakończył etap z wyraźnym prowadzeniem.
Drugie miejsce zajmuje Evans, który mimo niekorzystnej pozycji na trasie wykorzystał pogodowy chaos i awansował z piątej lokaty. Trzeci jest Pajari, tracący do lidera 26,7 sekundy. Za podium plasują się Oliver Solberg, Mārtiņš Sesks oraz Fourmaux, którego szanse na zwycięstwo mocno ograniczyła popołudniowa ulewa.
Abramowski wciąż walczy o zwycięstwo
Bardzo udany dzień mają za sobą Tymek Abramowski i Jakub Wróbel. Polska załoga przez większą część piątku prowadziła w klasyfikacji WRC3. Abramowski objął pierwsze miejsce po problemach Alego Türkkana, który uszkodził zawieszenie swojego Forda Fiesty Rally3 i stracił ponad trzy minuty.
Sytuacja zmieniła się podczas popołudniowej pętli. Polacy trafili na najgorsze warunki pogodowe na odcinkach Saarikas i Sydänmaa, co wykorzystał Gil Membrado. Hiszpan odrobił niemal 35 sekund straty i wysunął się na prowadzenie z przewagą ponad 22 sekund.
Abramowski i Wróbel nie zamierzali jednak się poddawać. Na trzech kończących dzień odcinkach sukcesywnie odrabiali straty i przed sobotnim etapem tracą do Membrado zaledwie 10 sekund. Trzecie miejsce zajmuje obrońca tytułu Matteo Fontana, który po problemach z przebitymi oponami wygrał trzy popołudniowe oesy i awansował z dziewiątej pozycji.
Przed zawodnikami jeszcze dwa dni rywalizacji. W sobotę czeka ich osiem odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 123 kilometrów, które mogą ponownie znacząco zmienić układ klasyfikacji zarówno w walce o zwycięstwo w Rajdzie Finlandii, jak i w kategorii WRC3.












