Zaskakująca decyzja Chelsea przed meczem z Legią. Kibice wściekli

19 godzin temu
Zdjęcie: Matthew Childs / Action Images via Reuters


Chociaż mecz z Chelsea na Stamford Bridge początkowo miało obejrzeć ponad 2 tys. fanów Legii, to w poniedziałek londyński klub zmniejszył liczbę biletów o połowę. Zachowanie Chelsea spotkało się ze stanowczą reakcją warszawiaków, którzy również nie udostępnili gościom całego sektora. Na tydzień przed meczem Ligi Konferencji walka poza boiskiem trwa w najlepsze.
1703 - dokładnie tyle biletów dla swoich kibiców we wrześniu 2023 r. otrzymała Aston Villa na wyjazdowy mecz Ligi Konferencji z Legią Warszawa. Na taki przydział liczyć nie mogą fani Chelsea, która za tydzień zagra z drużyną Goncalo Feio w ćwierćfinale tych rozgrywek.


REKLAMA


Zobacz wideo Michał Żewłakow zbawcą Legii? Kosecki: Fajny ruch, ale nie spodziewałem się tego


Mecz przy Łazienkowskiej cieszy się olbrzymim zainteresowaniem. Już w czwartek po południu Legia poinformowała o tym, iż sprzedała wszystkie bilety. A mimo to spotkania nie obejrzy komplet publiczności. Wszystko przez niespodziewane zachowanie londyńczyków i reakcję Legii.
Legia odpowiedziała na decyzję Chelsea
W środę po południu, a więc raptem osiem dni przed meczem, Chelsea ogłosiła, iż jej kibice otrzymali od Legii tylko 742 bilety. To zaskakująco mało, biorąc pod uwagę fakt, iż warszawiacy powinni udostępnić pięć proc. pojemności stadionu, czyli około 1,5 tys. wejściówek.
Informacja zdenerwowała kibiców Chelsea wybierających się do Warszawy. Przede wszystkim dlatego, iż pojawiła się ona bardzo późno, co dla niektórych miało najważniejsze znaczenie w kontekście przyjazdu do Polski. Mocno ograniczona liczba biletów sprawiła też, iż najpewniej wykupią je najwierniejsi kibice ze zdecydowanie największą liczbą specjalnych punktów lojalnościowych.


Część kibiców, która wcześniej zdecydowała się na wykupienie lotów i noclegów w Warszawie, będzie musiała obejść się smakiem. Jak poinformował dziennik "Daily Mail" decyzja Legii bardzo nie spodobała się w Chelsea, która według informacji jego dziennikarzy prowadzi zakulisowe rozmowy z UEFA w sprawie zwiększenia puli biletów. Ale jak się okazało, decyzja Legii o ograniczeniu liczby wejściówek nie wzięła się znikąd. To odpowiedź klubu na zachowanie Chelsea.


Jak poinformował serwis Legia.Net, jeszcze w zeszłym tygodniu delegacja ze stolicy była w Londynie, gdzie usłyszała, iż Chelsea przekaże warszawskim fanom 2177 biletów. To maksymalna liczba dla kibiców gości na Stamford Bridge, którego oficjalna pojemność to 40341 miejsc.
W poniedziałek Legia otrzymała jednak informację, iż londyńczycy przekażą jej kibicom tylko 1020 biletów. To sytuacja podobna do tej, która miała miejsce przy okazji rewanżowego spotkania z Aston Villą, kiedy klub z Birmingham początkowo obiecał 3 tys. wejściówek, a potem obniżył tę liczbę do 1700.
Zmiany w ostatniej chwili możliwe
Skąd taka decyzja Chelsea? Możemy się domyślać, iż duży wpływ na nią miała brytyjska policja, która mogła obawiać się przyjazdu kibiców Legii. Ci nie mają najlepszej opinii na Wyspach, zwłaszcza po ostatnich wizytach w Leicester i Birmingham, gdzie doszło do zamieszek. Warto jednak dodać, iż w ostatnich latach w europejskich pucharach sektor gości na Stamford Bridge wypełniali równie niesforni kibice Galatasaray, PSG czy Dinama Zagrzeb.
W środę wysłaliśmy do Chelsea maila z pytaniami dotyczącymi liczby biletów dla kibiców gości na mecze w Warszawie i Londynie. Odpowiedź otrzymaliśmy w czwartek przed południem, ale klub ze Stamford Bridge odesłał nas jedynie do oficjalnego komunikatu ze środy.


Czytamy w nim: "Ze względów bezpieczeństwa przydział biletów dla obu klubów został zmniejszony na mecze wyjazdowe tej rywalizacji. Chelsea FC przez cały czas współpracuje z UEFA i klubem gospodarza, aby zwiększyć przydział biletów".


W Legii - przynajmniej na razie - tej sprawy też komentować nie chcą. W klubie usłyszeliśmy, iż nie są zdziwieni, iż Chelsea ograniczyła się tylko do oficjalnego komunikatu. Łatwo wyczuć, iż rozmowy nie należą do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych.
Niewykluczone, iż w najbliższym czasie komunikat wystosuje też Legia, która może szerzej odnieść się do sprawy. To zależeć będzie od finalnego efektu rozmów z Chelsea, które wciąż trwają. Liczba biletów dla kibiców gości może więc zostać zmieniona w ostatniej chwili.
"Kibice Legii mają już wykupione przeloty do Anglii, hotele - czyli ponieśli niemałe koszty. Były zorganizowane i dopięte na ostatni guzik czartery, które będą musiały zostać przynajmniej w części odwołane. Władze Legii i przedstawiciele kibiców nie składają broni, rozmawiają i negocjują" - czytamy na Legia.Net.


Mecz Legia - Chelsea w czwartek, 10 kwietnia, o 18:45. Rewanż w Londynie tydzień później o 21:00.
Idź do oryginalnego materiału