"Zakazana" oprawa pojawiła się na stadionie. Nawrocki bronił kibiców

3 godzin temu
Polski Związek Piłki Nożnej nie zgodził się na wniesienie oprawy stowarzyszenia "To My Polacy" przy okazji listopadowego meczu Polski z Holandią w eliminacjach do mistrzostw świata. "Zakazana" oprawa pojawiła się na Pałacu Prezydenckim, a teraz wędruje po kolejnych stadionach w Polsce. - Ciężko mi odpowiedzieć, czemu patriotycznej oprawy nie pozwolono pokazać na meczu - wspominał prezydent RP Karol Nawrocki.
W listopadzie zeszłego roku Polska zremisowała 1:1 z Holandią w spotkaniu rozgrywanym na Stadionie Narodowym. W jego trakcie stowarzyszenie "To My Polacy" prowadziło zorganizowany doping, a w drugiej połowie na murawie pojawiły się race. Kibice mieli wnieść też specjalną oprawę, ale miała być za duża i niezgłoszona wcześniej do służb, przez co nie mogła zostać przepuszczona przez kontrolę. Oprawa ostatecznie pojawiła się w formie multimedialnej na Pałacu Prezydenckim - na niej widać było orła w koronie i napis "Do boju Polsko". Teraz ta oprawa krąży po całej Polsce i pojawia się na innych stadionach.

REKLAMA







Zobacz wideo Urban powołał kontrowersyjnego piłkarza. "Jeśli narozrabiasz, ale masz papiery na granie, to ci wybaczą"





"Zakazana" oprawa zagościła na kolejnym stadionie. Tym razem w I lidze
Wspomniana oprawa pojawiła się przy okazji niedzielnego spotkania I ligi między Śląskiem Wrocław a Odrą Opole, o czym poinformował Filip Macuda ze Sport.pl. Kibice Śląska zainicjowali też odśpiewanie hymnu państwowego. Poza wspomnianą oprawą pojawiły się transparenty o treści "Bóg. Honor. Ojczyzna" i "Śląsk Wrocław. Opolszczyzna".






Wcześniej oprawa z "Do boju Polsko" gościła na stadionie Łódzkiego Klubu Sportowego, Górnika Zabrze czy Motoru Lublin.


Nie będzie już zorganizowanego dopingu. Nawrocki bronił kibiców
kooperacja Polskiego Związku Piłki Nożnej ze stowarzyszeniem "To My Polacy" zakończyła się 3 lutego br., o czym poinformowała federacja. To wyklucza zorganizowany doping przy okazji marcowego meczu Polski z Albanią w półfinale baraży.
Sprawa ze wspomnianą oprawą zrobiła się polityczna i zaangażował się w nią choćby prezydent RP Karol Nawrocki.



Zobacz też: Najszybciej strzelony gol w Ekstraklasie. A potem taki zwrot
- Widziałem tę oprawę. Podjąłem decyzję, by wyświetlić ją na Pałacu Prezydenckim, więc nie widziałem w niej nic dziwnego. Widziałem napis "do boju Polsko", widziałem orła w zamkniętej koronie. Ciężko mi odpowiedzieć, czemu patriotycznej oprawy nie pozwolono pokazać na meczu. Kibice, którzy upominają się o Polskę, kibicują Polsce, zdzierają swoje gardła dla Polski, przygotowują piękne oprawy i jak rozumiem, także je opłacają, są częścią naszego społeczeństwa i powinni mieć możliwość artykułowania swojego przywiązania do Polski i do reprezentacji - mówił Nawrocki w rozmowie z Radiem Wnet.
Idź do oryginalnego materiału