„Zadarłeś z niewłaściwą kobietą”. Legenda UFC idzie na wojnę z pracownikiem organizacji

1 dzień temu


Legenda kobiecego MMA Ronda Rousey idzie na wojnę z pracownikiem UFC, który piastuje wysokie stanowisko w strukturach amerykańskiego giganta w świecie mieszanych sztuk walki. „Awanturnica” przestrzega, iż zadarł on z niewłaściwą osobą.

Rousey, uznawana za jedną z najbardziej rozpoznawalnych zawodniczek MMA w historii, wraca do rywalizacji już w tę sobotę podczas inauguracyjnej gali MMA organizacji Most Valuable Promotions, która odbędzie się w hali Intuit Dome w Inglewood w Kalifornii. Jej rywalką będzie inna legenda kobiecego MMA Gina Carano.

Wydarzenie będzie transmitowane na żywo w serwisie Netflix. Mimo iż była mistrzyni UFC odegrała ogromną rolę w rozwoju organizacji, UFC nie było zainteresowane organizacją walki Rousey kontra Gina Carano

Rousey otwarcie mówiła o swoim niezadowoleniu z nieudanych negocjacji z UFC, a teraz ujawniła dodatkowe kulisy sprawy.

  • ZOBACZ TAKŻE: „Są załamani”. Ujawniono wynik sprzedaży PPV FAME 31

Ronda Rousey idzie na wojnę z pracownikiem UFC

W rozmowie z dziennikarzem Arielem Helwanim, Rousey przyznała, iż jest jedna postać ze struktur UFC, do której nie czuje żadnej sympatii, a to wszystko przez jego podejście do kobiet walczących w kategorii piórkowej.

Postacią tą jest Hunter Campbell, który nie był zwolennikiem organizowania walki Rousey z Caraną w UFC:

„To nie było nic osobistego. No, może poza Hunterem Campbellem, bo zachowywał się jak totalny dupek. Był niesamowicie arogancki i od początku próbował sprawić, żebyśmy z Giną mniej się ceniły, jakby nie zdawał sobie sprawy, iż dostał największą możliwą walkę od czasu, odkąd tam pracuje.

Mówił coś w stylu: „Nie wiem, jesteście już starsze i nie wiem, jak to się sprzeda”. Pomyślałam wtedy: „Kim w ogóle jest ten facet?”. choćby nie wiedziałam, kto to jest. Powiedziano mi, iż to prawnik, który pokaże wam wyniki PPV. Odpowiedziałam: „Dobra, nie obchodzi mnie to. I tak zrobię wielkie show”. Uwielbiam, gdy moje wynagrodzenie zależy od wyników. Pokażę wam wszystkim.

Potem zaczął mówić, iż chce, żebyśmy z Giną zawalczyły o wakujący pas kategorii do 145 funtów, bo to byłby dobry sposób na zakończenie tej dywizji. Hunter stwierdził: „Tak, a potem możemy pozbyć się tej kategorii wagowej”

Rousej zdecydowała się także na osobiste wycieczki w kierunku Campbella:

„Ten facet nie ma tej pracy dlatego, iż jest w niej dobry. Ma ją dlatego, iż jest synem prawnika Dany White’a i Lorenzo. Kiedyś był tam zwykłym stażystą, a teraz mówi mi: „Nie wiem, jak sprzeda się walka ciebie i Giny”. Stary, ja zrobię większą walkę z Giną niż ty przez całą swoją karierę. Dalej próbuj wspinać się po szczeblach dzięki znajomościom. Idę po twoją posadę. Wkurzyłeś niewłaściwą kobietę.”

Ronda Rousey explains her real issue with Hunter Campbell:

"He was being so dismissive and just trying to get me and Gina to value ourselves less from the get-go.

He was like, 'Oh, I know, you guys are just so much older and I just don't know how it's gonna do.'

It just really… pic.twitter.com/hhi6cHMAws

— Ariel Helwani (@arielhelwani) May 11, 2026

Kim jest Hunter Campbell?

Hunter Campbell to jeden z najważniejszych dyrektorów w UFC i bliski współpracownik Dany White’a. Odpowiada m.in. za negocjacje kontraktów, kwestie biznesowe, relacje z zawodnikami oraz strategiczne decyzje dotyczące kierunku rozwoju UFC.

Campbell jest prawnikiem z wykształcenia i początkowo współpracował z braćmi Fertitta, dawnymi właścicielami UFC. Z czasem stał się jedną z najbardziej wpływowych osób za kulisami organizacji. Wielu zawodników i menedżerów uważa go za kluczową postać przy negocjacjach walk, wynagrodzeń i nowych kontraktów.

Choć rzadko pojawia się publicznie, jego nazwisko często przewija się w medialnych doniesieniach dotyczących kulis UFC. Bywa też postacią kontrowersyjną. Część zawodników chwali go za skuteczność, inni krytykują za twarde podejście negocjacyjne.

Idź do oryginalnego materiału