Betard Sparta Wrocław pokonała Fogo Unię Leszno 46:44 w piątkowym hicie 11. rundy PGE Ekstraligi i znacząco przybliżyła się do fazy play-off. Drużyna z Dolnego Śląska po zwycięstwie utrzymała prowadzenie w ligowej tabeli i zachowa je na pewno do końca lipca.
Jednym z bohaterów triumfu drużyny Piotra Protasiewicza był Artiom Łaguta, który w sześciu startach zdobył 11 punktów z bonusem. – Cieszymy się z tego, iż wygraliśmy i kolejne trzy punkty dokładamy. Jesteśmy na prowadzeniu, ten mecz to był taki krok do play-offów. – mówił po meczu.
Już po zakończonym spotkaniu w strefie medialnej oberwało się nie tylko Maciejowi Janowskiemu, ale właśnie także Łagucie. Niektórzy pseudokibice gospodarzy nie szczędzili obraźliwych słów w kierunku tych dwóch zawodników. Sam żużlowiec jednak przyznał, iż nie obchodzą go zaczepki. – Ja się tym nie przejmuję, robię swoje, wykonuje swoją pracę i nie myślę o tym. – przyznał.
Defekt przyczyną słabszej końcówki
Artiom Łaguta rozpoczął piątkowe starcie od drugiego miejsca, a później dwukrotnie zwyciężał swój wyścig. Indywidualny mistrz świata z 2021 roku dysponował świetnym wyjściem spod taśmy, a także szybkim motocyklem. Druga część zawodów już nie była tak udana przez defekt.
– Wybuchł mi silnik i później zmieniliśmy motor. Ten już nie był taki szybki jak poprzedni i nie miałem tak dobrych startów.
Po tej pechowej sytuacji lider Betard Sparty Wrocław zdobył już tylko 3 punkty z bonusem w dwóch wyścigach. Wyraźnie było widać, że, iż drugi motocykl nie był aż tak dobrze dopasowany do toru w Lesznie jak ten pierwszy, co przełożyło się na rezultat w końcówce rywalizacji.
Gdyby nie defekt, to wynik Łaguty z pewnością byłby jeszcze lepszy. Wtedy oczywiście zwycięstwo „Spartan” byłoby również bardziej okazałe. Tak jednak musieli drżeć o nie do ostatniego wyścigu, gdzie wojnę nerwów wygrał Brady Kurtz. Australijczyk pewnie przyjechał do mety na pierwszej pozycji i zapewnił triumf swojej drużynie.
Po przerwie kolejny hit
Liderzy tabeli PGE Ekstraligi następny mecz odjadą dopiero 9 sierpnia. Tego dnia na Stadion Olimpijski przyjedzie Orlen Oil Motor Lublin i nie ma co ukrywać, ale będzie to istotny pojedynek w kontekście rywalizacji o pierwsze miejsce w rundzie zasadniczej, a co za tym idzie możliwość wyboru rywala w półfinale.
Sytuacja „Koziołków” w walce o fazę play-off jest bardzo skomplikowana. Wicemistrzowie kraju wciąż nie są pewni udziału w walce o medale i najprawdopodobniej będą potrzebować wyjazdowej wygranej. To oznacza, iż we Wrocławiu nie będą mogli pozwolić sobie na wpadkę jak w Toruniu.







![Wyścig Główny Formuły 2 na Silverstone. Jak pójdzie Bilińskiemu? [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/05/unnamed-49-scaled-e1779661275556.jpg)






