Sobota przynosi nam początek rywalizacji w kolejnym cyklu. Żużlowcy, którzy wywalczyli awans do finałów, rozpoczynają walkę o tytuł Indywidualnego Mistrza Polski. Jednym z uczestników IMP jest Radosław Kowalski. Junior Cellfast Wilków Krosno przebojem awansował do stawki uczestników finałowych imprez. Jak sam mówi, nie spodziewał się takiego obrotu spraw.
Młodszy z braci najpierw przebrnął przed ćwierćfinał IMP, gdzie zajął piąte miejsce. Pierwotnie nie miał więc brać udziału w Challenge’u na torze w Świętochłowicach. Ostatecznie jednak Radosław Kowalski pojawił się w stawce tych zmagań, a przyczyniły się do tego dzikie karty dla Jakuba Miśkowiaka oraz Przemysława Pawlickiego.
Świętochłowicki tor sprzyjał zawodnikowi drużyny z Krosna. Kowalski zakończył bowiem zmagania tuż za podium, ale choćby mimo to miał ogromne powody do zadowolenia. Czwarte miejsce oznaczało bowiem awans do stawki uczestników finałowego cyklu Indywidualnych Mistrzostw Polski. 17-latek sprawił więc prawdziwą sensację. Sam zainteresowany nie spodziewał się takiego rezultatu.
– Jest to dla mnie ogromnie szokujące. Sam w to nie wierzyłem, iż po tym Challenge’u awansowaliśmy razem z teamem do cyklu. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, ale nie spodziewałem się jadąc do Świętochłowic, iż wrócę z nich z taką nowiną. Naprawdę nie sądziłem, iż do tego dojdzie – przyznał żużlowiec cytowany w informacji prasowej One Sport.
Świetny wynik w IMP Challenge sprawił, iż młodzieżowiec stanie obok najlepszych zawodników w kraju, aby rywalizować z nimi o najcenniejszy indywidualny laur w polskim żużlu. Jest to o tyle wyjątkowa sytuacja, gdyż Radosław Kowalski jest dopiero na początku swojej żużlowej kariery. Cykl będzie dla niego znakomitą okazją do zdobycia kolejnego doświadczenia.
– Podchodzę do tych zawodów jako dodatkowe i zarazem interesujące doświadczenie, nie stawiam sobie jakichś nie wiadomo celów. Znam stawkę i po prostu podchodzę z frajdą, żeby po prostu postarać się pojechać jak najlepiej umiem i się dobrze po prostu pokazać – wspomniał Kowalski.
Pierwszy finał Indywidualnych Mistrzostw Polski odbędzie się na Motoarenie w Toruniu. Później zawodników czekają zawody w Bydgoszczy, a mistrza poznamy oficjalnie w Ostrowie Wielkopolskim.
Radosław Kowalski
















