Lewis Hamilton z pewnością nie będzie dobrze wspominał Grand Prix Singapuru, a przede wszystkim swojej decyzji strategicznej by nie zjeżdżać przy wirtualnej neutralizacji.
Wielu obserwatorów wyścigu o GP Singapuru było zdziwionych, gdy Lewis Hamilton nie zjechał podczas wirtualnej neutralizacji na pit-stop, za Charlesem Leclerckiem. Hamilton zyskał co prawda dzięki temu pozycję na torze, ale ze względu na bardzo stare miękkie opony, tracił kolejne miejsca, lądując ostatecznie na 6. pozycji.
O tym, iż brak zjazdu był decyzją Hamiltona, a nie Ferrari, dowiedzieliśmy się dopiero po zakończeniu wyścigu, gdy Lewis przepraszał zespół.
“Sorry chłopaki, zawiodłem Was ze strategią. To była moja decyzja, straciłem ważne punkty. Postaram się to nadrobić przy następnej okazji. Mimo wszystko świetna robota z pit-stopem” – powiedział Hamilton.
Frederic Vasseur przyznał, iż jego zespół lepiej czytał ten wyścig niż siedmiokrotny mistrz świata.
“Obu poprosiliśmy o zjazd do boksów. Mielibyśmy P2 i P3. Lewis przegapił wjazd do boksów. Szkoda mi go bo stracił podium” – mówił szef Ferrari, cytowany przez racefans.net.
Tuż po wyścigu Hamilton był bardzo zmęczony i jak się okazało, odwiedził centrum medyczne. Lekarze pozwolili mu w związku z tym samopoczuciem nie uczestniczyć w sesji wywiadów z dziennikarzami. Dzień po wyścigu wziął na siebie winę za utratę podium.
“To nie był rezultat, na który liczyliśmy i to moja wina. Na torze, na którym trudno jest wyprzedzać, trzeba spróbować czegoś innego i wybrałem ostatecznie złą strategię. To była bolesna lekcja, ale biorę za nią pełną odpowiedzialność. W tym sporcie nie każda decyzja popłaca. Chodzi o to, by akceptować to, kiedy się mylisz i iść dalej” – napisał Hamilton.
Brak nagrania
Kibice zwracają uwagę, iż w onboardzie na F1 TV Pro z przejazdu Hamiltona, nie słychać nigdzie polecenia ekipy by zjechał on do boksów.
Co prawda czasem FOM cenzuruje niektóre wypowiedzi kierowców – takie, w których pada zbyt dużo przekleństw, jednak w tym przypadku prawdopodobnie chodziło o kwestię techniczną. W przekazie z onboardu Hamiltona brakuje bowiem sporego fragmentu – od momentu gdy mija on zatrzymany bolid Strolla do tego gdy trwa już wirtualna neutralizacja.

1 godzina temu












