Donovan Mitchell zanotował 26 punktów, osiem asyst i sześć zbiórek i poprowadził Cleveland Cavaliers do pewnej wygranej z Detroit Pistons w meczu decydującym o awansie do finału Konferencji Wschodniej. Zespół z Ohio od początku wypracował sobie sporą przewagę, którą do końca meczu jedynie powiększał. W kolejnej rundzie na podopiecznych Kenny’ego Atkinsona czekają już gracze New York Knicks.
Detroit Pistons — Cleveland Cavaliers 94:125
Statystyki na PROBASKET
- Donovan Mitchell miał 26 punktów, osiem asyst i sześć zbiórek, Jarrett Allen dołożył 23 punkty i siedem zbiórek, a wchodzący z ławki Sam Merrill 23 punkty i dwie asysty. Goście z Ohio gwałtownie zapomnieli o porażce we własnej hali we wcześniejszym meczu, w którym mogli zamknąć rywalizację i od samego początku narzucili Pistons swoje warunki gry. Evan Mobley miał 21 punktów, 12 zbiórek, sześć asyst, dwa bloki i dwa przechwyty.
- Dla Cavs to pierwszy finał konferencji od 2018 r., gdy w klubie był jeszcze LeBron James. Jednocześnie Mitchell po raz pierwszy w karierze poprowadził drużynę do tej fazy play-offów. — choćby w zeszłym roku, kiedy przegraliśmy z Indianą, naszym celem było dotarcie do finałów NBA. Jesteśmy o krok bliżej. Jako drużyna możemy trochę odetchnąć, ale z drugiej strony możemy to robić tylko przez jakieś 12 godzin, a potem od razu wracamy do pracy — powiedział po meczu Mitchell.
- Już w pierwszej akcji Mitchell rzucił nad kosz do Mobleya, który efektownym wsadem otworzył wynik spotkania. To mogło zwiastować kłopoty w pomalowanym. Ostatecznie goście zdobyli z tego miejsca na parkiecie 58 punktów, a Pistons zaledwie 34. Gospodarze trafili też tylko 35 proc. rzutów z gry, Cavaliers ponad 50.
Mitchell Mobley
Cavs/Pistons GAME 7 is LIVE on Prime! pic.twitter.com/VsvwsFKt5I
- Pistons już w pierwszej kwarcie mieli duże problemy ze znalezieniem rytmu w ataku. To napędzało szybkie akcje Cavaliers, którzy zdobywali kolejne łatwe punkty. Po pierwszej odsłonie przewaga gości wynosiła już dziewięć punktów, także dlatego, iż Mitchell równo z syreną trafił z połowy boiska.
- — Wiedzieliśmy, iż ten początek miał ogromne znaczenie — to właśnie wtedy przeciwnicy zorientowali się, iż jesteśmy na boisku i iż sprawimy im kłopoty. Początek meczu był kluczowy, a po przerwie powtórzyliśmy sobie to samo: „Musimy wygrać pierwsze pięć minut, żeby ich zbić z tropu” — stwierdził trener Cavaliers Kenny Atkinson.
- Pistons otworzyli drugą kwartę dwoma celnymi trafieniami, ale to Cavaliers przeprowadzili decydującą serię 24:9, która pozwoliła im osiągnąć pełną kontrolę nad przebiegiem gry. Problemy w ofensywie gospodarzy jedynie się pogłębiły, a Cavaliers bezlitośnie to wykorzystywali. Do przerwy ich przewaga urosła do 17 punktów.
This sequence by Jarrett Allen
Comes up with the steal while sitting.
Runs down the floor.
And scores!
Right place, right time! pic.twitter.com/MhfZC8u1da
- Po przerwie obraz meczu nie uległ zmianie. Cavaliers cały czas dominowali, ich przewaga urosła w pewnym momencie do 35 punktów, ostatecznie skończyło się na 31. ESPN podaje, iż to trzecie najwyższe zwycięstwo gości w Game 7 w historii NBA. Tylko w trzeciej kwarcie Mitchell zdobył 15 punktów. Nie przeszkodził mu w tym choćby piąty faul, który złapał na 38 sekund przed końcem tej części gry. Cavs prowadzili już wtedy różnicą 24 punktów. Gdy lider Cavs schodził na ławkę, zmieniający go James Harden rzucił w jego kierunku kilka słów.
- Sam Harden nie miał dzisiaj dobrego meczu pod względem statystycznym. Skończył zawody z dziewięcioma punktami (2/10 z gry, 0/6 za trzy), sześcioma asystami i pięcioma zbiórkami, ale z nim na parkiecie Cavaliers byli lepsi od rywali o 31 punktów, co jest najlepszym wynikiem w drużynie.
- W połowie czwartej kwarty na parkiecie zrobiło się na chwilę nieco goręcej. Ausar Thompson pociągnął Maxa Strusa, a ten mocno uderzył o parkiet. Gracz Cavs nie był z tego zadowolony, podszedł do rywala, a gracze musieli zostać rozdzieleni. Sytuacja gwałtownie została opanowana.
- Dla Pistons 17 punktów, pięć zbiórek i trzy asysty miał Daniss Jenkins. Cade Cunningham dołożył 13 punktów (5/16 z gry), pięć asyst cztery zbiórki i dwa przechwyty, a Duncan Robinson miał 13 punktów. — Ten mecz był do bani. Wracając do domu, chciałem wygrać ten mecz przed naszymi kibicami. Przypomniało mi to zeszły rok, kiedy przegraliśmy na własnym parkiecie. To nie jest przyjemne uczucie — stwierdził Cunningham. Pistons wygrali wcześniejszy mecz w Cleveland, ale w kolejnym decydującym starciu byli bardzo słabi.
- — Kiedy gramy z determinacją, to naprawdę jest to klucz do sukcesu. Kiedy łączymy determinację z naszym talentem po obu stronach boiska, naprawdę trudno nas pokonać. Pytanie, na które musimy odpowiedzieć – i o którym dużo rozmawialiśmy – dotyczy tego, iż nie możemy pozwolić sobie na spadki formy, jak w szóstym meczu, gdzie nie graliśmy z determinacją. Ale dziś wieczorem tak właśnie było, i to stanowiło ogromną różnicę — nasza determinacja po obu stronach boiska — ocenił Atkinson.
CLEVELAND WINS GAME 7 ON THE ROAD!
THEY ADVANCE TO THEIR FIRST EASTERN CONFERENCE FINALS SINCE 2018
Next up for the Cavs? The New York Knicks! pic.twitter.com/LAsdaBMDEu
- A tak awans do finału ze swoją narzeczoną Coco Jones świętował Mitchell.
Donovan Mitchell celebrates advancing to the Eastern Conference Finals with his fiancée Coco Jones
NBA Playoffs presented by @Google
pic.twitter.com/1PcIJAJo8k
- Teraz przed Cavaliers krótki odpoczynek. W nocy z wtorku na środę zagrają w pierwszym meczu finału Konferencji Wschodniej z New York Knicks. Początek spotkania o godz. 2.00. Transmisja w TVP Sport. To kolejny raz w tych play-offach, gdy Knicks będą mieli przewagę własnego parkietu, choć do rywalizacji przystąpili dopiero z 3. miejsca — wcześniej odpali jednak Boston Celtics, a teraz „jedynka” Wschodu, czyli Pistons.
- A tutaj mamy jeszcze pięć najlepszych zagrań:

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

13 godzin temu






