Wyjątkowy gol Bednarka dla FC Porto! Czekali na to 16 lat

2 godzin temu
FC Porto wygrało 1:0 mecz z CD Nacional. W wyjściowym składzie zadebiutował Oskar Pietuszewski. Od początku był on bardzo aktywny, a w końcówce pierwszej połowy został brutalnie potraktowany przez rywala. By sprawdzić, co się dzieje z 17-latkiem od razu pobiegł Jan Bednarek. W drugiej połowie skrzydłowy zdążył zostać zmieniony i... polski obrońca strzelił jedynego gola.
W odskoczni od trwających Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie wielu polskich kibiców skierowało swoją uwagę na Portugalii. Tam swój mecz rozgrywało FC Porto, które mierzyło się z CD Nacional. Jan Bednarek ponownie wystąpił w wyjściowym składzie Smoków. Niestety nie partnerował mu Jakub Kiwior, który doznał kontuzji mięśnia prawego uda. Mówi się, iż będzie pauzował przez dwa-trzy tygodnie.


REKLAMA


Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!


Pietuszewski aktywny od początku spotkania
Jednak po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce zameldował się Oskar Pietuszewski. 17-latek dotychczas pojawiał się tylko z ławki rezerwowych. Zanotował bardzo udany debiut - wywalczył rzut karny, który dał FC Porto zwycięstwo 1:0 z Vitorią Guimaraes, a ponadto po faulu na nim jeden z rywali obejrzał czerwoną kartkę.


Oskar Pietuszewski od początku spotkania był bardzo aktywny. Już w 11. minucie oddał pierwszy celny strzał na bramkę - zszedł z lewego skrzydła na prawą nogę i postanowił sprawdzić bramkarza rywali zza pola karnego. Piłka była groźna - kozłowała - ale nie sprawiła większych problemów golkiperowi CD Nacional. Jak się później okazało, to była najgroźniejsza okazja Porto w pierwszej połowie.
Chwilę później Polak spróbował dryblingu w polu karnym rywali. Nic z tego nie wyniknęło, ale wywalczył rzut rożny. W 26. minucie Pietuszewski wdał się w drybling z dwoma defensorami rywali. Wydawało się, ze nic z tego nie będzie, ale on jednak wywalczył rzut wolny.
Pietuszewski został brutalnie potraktowany w końcówce. Bednarek wzywał pomoc
W 33. minucie gospodarze spróbowali zaskoczyć Porto z rzutu rożnego. Ramirez urwał się obrońcom i oddał strzał głową z bliskiej odległości. Diogo Costa podbił futbolówkę instynktownie, a następnie ponownie wybił ją na rzut rożny. Ten stały fragment gry został przydzielony zawodnikom CD Nacional po błędzie Pietuszewskiego - Polak wcześniej źle przyjął piłkę i ją stracił, więc na pewno ucieszył się, iż nie padł po nim gol.


Zobacz też: Hajto przemówił ws. Pietuszewskiego. "Nie dajmy się zwariować"
W 42. minucie polski skrzydłowy ponownie ruszył lewą stroną. Przedarł się pod linię końcową i próbował odegrać do Mory. Ta próba została jednak zablokowana.
W doliczonym czasie gry Pietuszewski próbował dwukrotnie zagrozić rywalom - raz mu się nie udało, a drugim razem został brutalnie potraktowany przez rywala. Goncalves za ten wślizg na Polaku zarobił żółtą kartkę. Do arbitra podbiegł od razu Jan Bednarek, który po drodze wdał się w dyskusję z jednym z piłkarzy CD Nacional. Potrzebna była pomoc medyczna, co wyraźnie zasugerował ławce rezerwowych polski obrońca. 17-latek długo nie podnosił się z murawy, ale ostatecznie nic poważnego mu się nie stało i mógł kontynuować grę. W międzyczasie do rozgrzewki ruszył Borja Sainz.


Pietuszewski zszedł i Bednarek strzelił gola
W przerwie Francesco Farioli nie zdecydował się na zmianę, co było dobrym znakiem, iż nic poważnego nie stało się Pietuszewskiemu. W drugiej połowie nie zdążył pokazać zbyt wiele, bo w 59. minucie został zmieniony przez Borję Sainza.


Chwilę po tej zmianie rozegrano rzut rożny, który wywalczył Oskar Pietuszewski. Piłkę dośrodkowywał Gabri Veiga, który również chwilę wcześniej wszedł na murawę, a na listę strzelców wpisał się Jan Bednarek!


To był pierwszy polski gol w lidze portugalskiej od maja 2010 roku, kiedy to Przemysław Kaźmierczak zanotował trafienie w barwach Vitorii Setubal. Miało to miejsce w przegranym 1:2 spotkaniu z Belenenses 8 maja. Dla Bednarka to był trzeci gol w tym sezonie. Wcześniej trafiał w pucharach przeciwko Benfice i Celoricense.
Po tym golu Bednarek miał sporo pracy w defensywie. Parokrotnie uratował swoją drużynę przed stratą gola. Więcej bramek w tym meczu nie oglądaliśmy. To nie było jakieś porywające widowisko, a wymęczone zwycięstwo FC Porto.
CD Nacional - FC Porto 0:1
Gole: Bednarek (60')


Składy:
CD Nacional: Pereira - Nunez, Vitor, Goncalves, Gomes - Silva, Dias, Lizziero - Witi, Boia, Diaz
FC Porto: Costa - Costa, Bednarek, Silva, Zaidu - Froholdt, Varela, Mora - Pepe, Gul, Pietuszewski
Idź do oryginalnego materiału