To była dziesiąta minuta na stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu. Grzegorz Tomasiewicz stracił piłkę na własnej połowie, podając piłkę wprost do Aliego Gholizadeha. Skrzydłowy Lecha ruszył biegiem na bramkę Piasta Gliwice, a potem uderzył piłkę z okolicy 18. metra. Frantisek Plach nie miał szans na to, by odbić piłkę do boku. W ten sposób Lech objął prowadzenie w starciu z Piastem, który wygrał cztery z pięciu ostatnich meczów w Ekstraklasie. Zaledwie 12 dni temu Piast wygrał 1:0 z Lechem u siebie.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki nie gryzie się w język: Może ktoś Mioduskiemu pisze te wypowiedzi
Dwa piękne gole Lecha. Wszystko bez Mikaela Ishaka
Pierwsze groźne sytuacje w tym meczu miał Piast. Najpierw Jakub Czerwiński doszedł do strzału po rzucie rożnym i, na szczęście dla Bartosza Mrozka, piłka leciała obok słupka. Kilkanaście sekund później jeden z graczy Lecha zablokował strzał Hugo Vallejo we własnym polu karnym. Później to Lech objął prowadzenie po wspomnianym golu Gholizadeha.
Zaledwie trzy minuty później Lech prowadził już dwoma golami. Wtedy Gholizadeh podał piłkę przed pole karne Piasta, gdzie czekał Pablo Rodriguez. Hiszpan uderzył sprzed pola karnego, a Plach nie był w stanie interweniować.
Tuż po bramce Rodrigueza świetnym refleksem popisał się Mrozek, kiedy to uderzał German Barkowskij. Napastnik Piasta miał kolejną sytuację w 26. minucie po dośrodkowaniu Jakuba Lewickiego.
Piast miał wyższe posiadanie piłki i oddał więcej strzałów od Lecha, ale nie strzelił gola kontaktowego przed końcem pierwszej połowy. W 41. minucie znów okazję do uderzenia miał Barkowskij, ale trafił piłką w Jorge Felixa.
Warto dodać, iż Lech grał w tym spotkaniu bez Mikaela Ishaka, który pauzował ze względu na nadmiar żółtych kartek. W roli środkowego napastnika wystąpił Yannick Agnero, ale w pierwszej połowie nie miał okazji do tego, by się wykazać.
Co w tej sytuacji zrobił Agnero? Ale potem napastnik Lecha się odkuł
Początek drugiej połowy był spokojniejszy. W 54. minucie Piast ruszył z kontratakiem w pole karne Lecha. Wtedy na bramkę uderzył Lewicki, a Mrozek odbił piłkę za linię. Dużo więcej do roboty miał Mrozek, który musiał reagować przy próbach graczy Piasta.
Zobacz też: Cztery mecze i koniec! Ważne przełamanie w grze o utrzymanie w Ekstraklasie
W 63. minucie swojej szansy doczekał się Agnero, który oddał płaski strzał w polu karnym Piasta. Piłka poleciała prosto do rąk Placha. Siedem minut później pojawiła się kolejna szansa. Wtedy Agnero uderzył piłkę kolanem z kilku metrów po dośrodkowaniu Luisa Palmy, a gdy Plach odbił piłkę przed siebie, to próbował strzelić gola piętką.
W 77. minucie pojawiło się dośrodkowanie Patrika Walemarka w pole karne Piasta. Do strzału doszedł Robert Gumny, ale Plach dobrze zareagował. Później dobitka Taofeeka Ismaheela została zablokowana. Pięć minut później zrobiło się groźnie w polu karnym Lecha, gdy Timothy Ouma podał piłkę pod nogi Leandro Sanki. Na szczęście dla Oumy Mrozek bronił Lechowi wszystko w tym spotkaniu.
Gdy zegar wybił 90. minutę, Agnero nareszcie strzelił gola. Michał Gurgul dośrodkował piłkę w pole karne Piasta, a tam Agnero wygrał walkę w powietrzu z Lewickim i ustalił wynik tego spotkania. W ostatniej akcji meczu fatalnie spudłował Antoni Kozubal, który miał przed sobą pustą bramkę.
Po wygranej 3:0 nad Piastem, Lech awansował na szóste miejsce z 32 punktami i traci już tylko cztery do prowadzącej Jagiellonii Białystok. Piast znajduje się na dwunastym miejscu, a jego przewaga nad strefą spadkową wynosi cztery punkty.

2 godzin temu








![Chcą iść w ślady Ratajskiego [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-chca-isc-w-slady-ratajskiego-1771186977.jpg)






