
Sport jakim są mieszane sztuki walki bywa bardzo nieprzewidywalny. Przykład tego mieliśmy na gali Combat Night Tallahassee, gdzie jeden z uczestników dopiero po wygranej zorientował się co sobie zrobił. Była to swoista niespodziewana reakcja zawodnika po wygranej.
Przykład, który opisujemy pokazuje jak działa adrenalina, która potrafi wyłączyć ból choćby w najmniej spodziewanym momencie.
Podczas wspomnianej wyżej gali Combat Night Tallahassee swój pojedynek stoczył amatorski zawodnik MMA Drew Zima. Mierzył się on w pojedynku przeciwko Loganowi Diedrichowi. To w trakcie tej walki doszło do wspomnianych niespodziewanych scen w klatce.
- ZOBACZ TAKŻE: Bartosiński zmienił zdanie w sprawie UFC? Zaskakujący ruch KSW
Niespodziewana reakcja zawodnika po wygranej
A co konkretnie wydarzyło się we wspomnianej walce? Otóż Zima złamał rękę w trakcie kończącej walkę serii ciosów, ale nawet tego nie zauważył, dopóki nie zaczął świętować zwycięstwa.
Zima zapędził rywala pod siatkę i zasypywał go brutalnymi sierpami, próbując zakończyć walkę. Podczas tej serii lewy sierpowy złamał mu przedramię, jednak dalej wyprowadzał ciosy obiema rękami. Dorzucił także kopnięcie na głowę, po czym trafił jeszcze kilkoma uderzeniami, zanim sędzia przerwał pojedynek.
Zima krzyczał z radości, idąc na środek klatki. Uniósł prawą rękę i wskazał palcem w niebo. Następnie podniósł lewą rękę, która bezwładnie się zgięła. Wtedy dotarło do niego, co się stało.
Zawodnik ten był wyraźnie w szoku i natychmiast chwycił się za nadgarstek, upadł na matę i wypluł ochraniacz na zęby, trzymając się za rękę.
Osoba nagrywająca ten moment zapytała Zimę, co się stało, co tylko dodało całej sytuacji jeszcze więcej absurdalności.
– Ej, co się stało? – zapytał kamerzysta.
– Moja ręka jest złamana! – odpowiedział Zima.
– Wszystko okej? – odparł kamerzysta.
Całą sytuację możecie zobaczyć -> TUTAJ.

4 godzin temu















