
Sebastian Przybysz po raz kolejny zabrał głos po utracie pasa mistrzowskiego wagi koguciej KSW. „Sebic” tym razem rozwinął swoją myśl i choćby jest gotowy na przyjęcie krytyki.
Przypominamy, iż dotychczasowy czempion kategorii do 61 kilogramów – Sebastian Przybysz stracił pas mistrzowski na gali XTB KSW 115 w Lubinie na rzecz byłego zawodnika FEN Vitaliego Yakimenko.
"He's really strong" – Sebastian Przybysz talks to @DDurniat right after the championship verdict.
XTB #KSW115 | @CANALPLUS_SPORT | KSWTV pic.twitter.com/CL711VRjsW
Po starciu Przybysz zamieścił na swoim instagramie relację, którą można było odebrać dwojako, o czym informowaliśmy TUTAJ -> Smutek w obozie Przybysza po KSW 115. Niejednoznaczny wpis
- ZOBACZ TAKŻE: Bartosiński zmienił zdanie w sprawie UFC? Zaskakujący ruch KSW
Sebastian Przybysz po utracie pasa KSW: „Jak chcecie mnie cisnąć to proszę”
Teraz natomiast, „Sebic” zamieścił wpis na portalu X, gdzie szerzej odniósł się do poniesionej porażki. Przybysz nie ukrywa, iż przez cały czas jego celem jest pas mistrzowski KSW, ale jest otwarty także na krytykę, o którą sam poprosił:
„To nie był mój wieczór. Czułem, iż mam świetną formę, ale nie byłem w stanie tego pokazać. Teraz mam chwilę na poukładanie prywatnego życia, a potem wrócę po pas. Jak chcecie mnie cisnąć to proszę. Ten wpis jest do Waszej dyspozycji. Biorę wszystko na klatę.”
To nie był mój wieczór. Czułem, iż mam świetną formę, ale nie byłem w stanie tego pokazać. Teraz mam chwilę na poukładanie prywatnego życia, a potem wrócę po pas. Jak chcecie mnie cisnąć to proszę. Ten wpis jest do Waszej dyspozycji. Biorę wszystko na klatę.
— Sebastian Przybysz (@przybyszmma) February 22, 2026Dzisiaj Sebastian Przybysz wciąż pozostaje jednym z czołowych polskich zawodników wagi koguciej w Polsce. „Sebic” toczył pojedynki z najmocniejszymi zawodnikami dywizji, utrzymując się w ścisłej czołówce i wielokrotnie udowadniając mistrzowski poziom. Największą popularność w sportach walki przyniosła mu trylogia z obecnym zawodnikiem UFC i polską nadzieją na zwojowanie świata za oceanem – Jakubem Wikłaczem. Przybysz trzykrotnie walczył z tym przeciwnikiem i za każdym razem te pojedynki przynosiły organizacji KSW ogromne zainteresowanie.
Cała kariera Sebastiana Przybysza to swoista historia sportowego rozwoju, powrotów po trudnych momentach i konsekwentnego budowania pozycji jednego z najlepszych polskich zawodników w niższych kategoriach wagowych. Dlatego właśnie jesteśmy pewni, iż „Sebic” wróci na adekwatne tory i z czasem ponownie zaatakuje pas mistrzowski wago koguciej Federacji KSW.
Sebastian, czekamy!

4 godzin temu




![Wygrał walkę i nagle zamarł. Dopiero po chwili zorientował się, co sobie zrobił [WIDEO]](https://mma.pl/media/uploads/2026/02/Hanba-2026-02-23T065340.750.webp)










