Wyglądało to przerażająco. Młody zawodnik w szpitalu, klub ujawnia całą prawdę

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Dramatyczne sceny w Grodzie Bachusa i ulga w obozie krośnieńskim. Pierwszy turniej finałowy Indywidualnych Mistrzostw Polski w klasie 500R dostarczył kibicom ogromnych emocji, choć kibice w Zielonej Górze przez długi czas żyli w niepewności. Wszystko za sprawą koszmarnie wyglądającego karambolu w 11. biegu dnia, w którym udział wzięło trzech młodocianych adeptów czarnego sportu.

Widmo opadów deszczu wisiało nad owalem przy W69 od samego rana. Sędzia Łukasz Koczorowski zdecydował się przesunąć godzinę rozpoczęcia zawodów z 17:00 na 16:15, ekspresowo puszczając taśmę w górę bieg po biegu, bez przerw na równanie toru. Wszystko po to, aby zdążyć odjechać regulaminowe dwanaście wyścigów. Tempo było wręcz narzucone przez arbitra, ale w 11. odsłonie rywalizacji czas na moment się zatrzymał.

Po szerokiej kapitalnie napędzał się prowadzący Fabian Brożyna. Na prostej przeciwległej pierwszego okrążenia wychowanek Wilków Krosno odbił się jednak od bandy i stracił panowanie nad motocyklem. Jadący tuż za nim klubowy kolega, Adam Bożek, nie miał absolutnie żadnych szans na reakcję i z impetem wjechał w tylne koło partnera z drużyny. W kłębowisko ciał i sprzętu wpadł jeszcze Szymon Lis z Ostrovii. Na torze natychmiast pojawiły się dwie karetki na sygnale. Podczas gdy Brożyna i Lis podnieśli się z nawierzchni o własnych siłach, stan Bożka wymagał interwencji medycznej. 15-latek opuścił owal na noszach i został przetransportowany do szpitala.

W Krośnie gwałtownie odetchnęli jednak z ulgą. Klub wydał oficjalny komunikat po badaniach lekarskich. Szczegółowa diagnostyka wykluczyła jakiekolwiek złamania u Adama Bożka. Zawodnik jest mocno poobijany i ze zrozumiałych względów opuści kolejny turniej, ale jego życiu i dalszej karierze nic nie zagraża. Z kolei Fabian Brożyna wyszedł z opresji bez żadnego szwanku i jest w pełni gotowy do rywalizacji.

Po upadku z udziałem naszych zawodników w dzisiejszej rundzie finałowej IMP 500R najważniejsze wieści są pozytywne. Fabian Brożyna czuje się dobrze, jest cały i zdrowy – nic nie stoi na przeszkodzie, by wystartował w czwartkowym finale IMP 500R w Krosno Miasto Szkła. Adam Bożek na szczęście uniknął złamań, ale jest mocno poobijany. Z tego powodu zabraknie go w jutrzejszych zawodach. Adam – dużo zdrowia i spokojnego powrotu do sił! – czytamy w komunikacie.

Co ciekawe, napięty terminarz cyklu nie daje młodzieży ani chwili oddechu. Już w czwartek, 10 września, cała stawka przenosi się do krainy szkła, gdzie w jaskini lwa na obiekcie przy ul. Legionów odbędzie się druga runda finałowa. Gospodarze ze sztabu Cellfast Wilków Krosno poinformowali już o swoim zestawieniu. Barwy lokalnego klubu reprezentować będą Fabian Brożyna, Maksymilian Brożyna oraz wracający po wielomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją Konrad Napieracz. Kibice w Krośnie liczą na gorące wsparcie z trybun i udany rewanż swoich młodzików od godziny 16:00.

Idź do oryginalnego materiału