W grze o fazę medalową w PGE Ekstralidze wciąż jest pięć zespołów. Awansu może być już adekwatnie pewna Betard Sparta, która ma 20 punktów na koncie. Jeden mniej ma ekipa PRES Toruń, która w ostatniej kolejce zanotowała tzw. „zwycięstwo za 6 punktów” w Grudziądzu. To starcie miało ogromny ciężar gatunkowy, dla obu stron.
Po pierwsze – derby to zawsze mecz, który zdaniem kibiców po prostu trzeba wygrać. Po drugie obie ekipy były bezpośrednimi rywalami w walce o wspomnianą fazę play-off. Torunianie byli tego dnia poza zasięgiem GKM-u i pokonali ich 54:35 czym uciekli grudziądzanom na pięć punktów. Słusznie wielu kibiców uważa, iż ten mecz mógł zaważyć o ich walce o medale. Z dużym spokojem podchodzi do tego jednak Mikołaj Duchiński.
Musimy walczyć do samego końca. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Każdy punkt w tabeli jest teraz bardzo ważny, więc nie możemy sobie pozwolić na odpuszczanie czy rozluźnienie – przyznał w rozmowie z ekstraliga.pl.
Przed torunianami pozostały trzy mecze. Wyjazdowe w Zielonej Górze oraz Gorzowie i domowe z Betard Spartą. Wyniki tych starć są sprawą otwartą, ale spokojnie „Anioły” stać na zdobycie ośmiu punktów. Muszą trzymać rękę na pulsie, ale jeżeli utrzymają formę z wyjazdowego spotkania w Grudziądzu to awans powinien być formalnością. Najważniejsze jest podejście drużyny a o to kibice z Torunia nie mają się raczej czego obawiać.
U nas wszyscy podchodzą do każdego meczu tak samo. Gdy człowiek za bardzo myśli […] pojawia się niepotrzebna presja. My staramy się podchodzić do każdego spotkania normalnie i widać efekty. Pokazaliśmy, iż potrafimy wygrywać także na wyjazdach – dodał junior PRES Toruń.
Mikołaj Duchiński || FOT. DARIUSZ JAGŁA





![[LIVE RALLYPL] – Rajd Płocki 2026](https://rallypl.com/wp-content/uploads/2026/07/ss-mostowa.jpg)











