„Wybłagany” defekt i głuchy telefon. Park maszyn na gorąco.

speedwaynews.pl 2 godzin temu

33% Częstochowy?

W finalnej stawce na łódzkie eliminacje do MIMP przewidziana była trójka zawodników z częstochowskiego Włókniarza. Finalnie zawody ukończył tylko jeden – Szymon Ludwiczak. Paweł Caban (początkowo mianowany na rezerwowego, choć za sprawą kontuzji Marcela Juskowiaka mający startować w zawodach) nie dojechał choćby do Łodzi. Kacper Halkiewicz w swoim pierwszym biegu zanotował defekt i wycofał się z zawodów ze względów sprzętowych.

Dopytaliśmy więc trenera lwiej młodzieży o odczucia po zawodach. – Fajne zawody, tor wspaniały, efekty było widać. Zawody odbyły się bardzo szybko, byłoby jeszcze szybciej gdyby nie upadki. Na tę chwilę trudno mi powiedzieć [co stało się z Pawłem Cabanem], dzwoniłem do niego, nie odbiera. Nie wiem co się zadziało iż nie dojechał na te zawody, nie mam pojęcia. Kacper [Halkiewicz] – zdefektowany motor i nie bardzo mógł sobie z nim poradzić, żeby to odpaliło i niestety musiał zakończyć zawody. [U Ludwiczaka] brakło kropki nad 'i’. Niestety dwa biegi zaważyły o tym, iż nie awansował. – podsumował Józef Kafel, trener szkółki Włókniarza Częstochowa.

Zagadkowy Lewandowski

O komentarz poprosiliśmy również trenera H.Skrzydlewska Orła Łódź, Macieja Jądera. – Jestem bardzo zadowolony z postawy Krzysztofa Lewandowskiego. Dobry prognostyk przed zawodami ligowymi, mam nadzieję iż w końcu spełni moje marzenie i zrobi w końcu tyle samo punktów w ligowym meczu. Poza tym, Kacper Zieliński też miał bardzo dobre zawody, siedem punktów. Szkoda tego ostatniego biegu iż przywiózł zerówkę, ale ogólnie jestem zadowolony. Defekt Kacpra Halkiewicza był trochę z naszej strony wybłagany, bo wczoraj miał delikatny uślizg w Rzeszowie i oszczędzamy go na mecz ligowy. Nie chcieliśmy, żeby coś mogło się tu więcej wydarzyć. – skomentował tajemniczo trener Maciej Jąder. Krzysztof Lewandowski zajął w zawodach trzecie miejsce z dorobkiem dwunastu punktów. Dzięki temu otrzymał miejsce rezerwowego na Młodzieżowe Indywidualne Mistrzostwa Polski.

Gorzowscy triumfatorzy

Najszczęśliwsi mogą być jednak kibice gorzowskiej Stali, a w szczególności Kacpra Sobkowiaka i Oskara Palucha. To właśnie ta dwójka zajęła pierwsze dwa miejsca w łódzkich zmaganiach i wystartuje w MIMP. Obu zawodników poprosiliśmy o komentarz na gorąco po zawodach.

Zawody wygrane, fajnie było. Szkoda tego ostatniego biegu, bo miałbym pierwszy komplet w mojej przygodzie, ale i tak jestem zadowolony. Wygrałem, także się cieszę. Gorzowskie 'one-two’ plus Igor Kordun [awansował] w Świętochłowicach, także gratulujemy chłopakom. – krótko skomentował Kacper Sobkowiak, zwycięzca zawodów. Zdobył 14 punktów, a jedynym jego pogromcą tego dnia był Filip Gano (dla którego było to jedyne zwycięstwo w turnieju).

Oskar Paluch również nie zapomniał o kolegach z drużyny. – Czuję się dobrze, choć trochę zmęczony. Ostatnio miałem dużo zawodów, byłem w Szwecji, prosto ze Szwecji przyjechałem do Łodzi. Trochę tego było, ale cel wykonany i to jest najważniejsze. Jesteśmy też zadowoleni iż awansowało nas więcej ze Stali – tutaj Kacper [Sobkowiak], jeszcze Igor [Kordun], więc na pewno raźniej będzie jechać do Bydgoszczy jak będziemy jechać razem z chłopakami z drużyny. Jesteśmy dzisiaj zadowoleni iż wygraliśmy i awansowaliśmy dalej. – opowiedział Paluch, który z dorobkiem 13 'oczek’ zajął drugie miejsce w zawodach.

Więcej o przebiegu łódzkich eliminacji do MIMP pisaliśmy TUTAJ. Finał odbędzie się w Bydgoszczy i jest zaplanowany na 25 lipca.

Idź do oryginalnego materiału