Dziewięć dni temu w Warszawie było 10.99 s - nigdy dotąd Ewa Swoboda tak gwałtownie nie zaczynała sezonu. Mityng Zlata Tretra w Ostrawie miał pokazać, czy to był "jeden strzał", czy może forma naszej wybitnej sprinterki już ustabilizowała się na tak genialnym poziomie. I pokazał, choć czas był gorszy o jedną dziesiątą, ale też nie w tak idealnej pogodzie jak wtedy. Co najważniejsze: Swoboda wygrała rywalizację w zawodach World Athletics Continental Tour - Gold.