W drugiej rundzie turnieju WTA w Cluj-Napoce doszło do starcia między Ukrainką Oleksandrą Olijnikową a Anną Bondar z Węgier. Do ćwierćfinału awansowała tenisistka z Ukrainy, która wygrała 6:4, 6:4. Głośno jest jednak nie o wyniku tego spotkania, a o tym, co działo się przed i po nim. Olijnikowa zapowiadała, iż nie poda ręki swojej rywalce z Węgier, ponieważ ta grała w 2022 r. w turnieju w Rosji, który sponsorował Gazprom. - To jeden z kluczowych filarów finansowych rosyjskiej machiny wojennej. Są to te same fundusze, których Rosja używa do zabijania i okaleczania ukraińskich kobiet i dzieci - mówiła Olijnikowa.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?
Bondar okryła się hańbą, a teraz reaguje. "Nigdy nie popierałam wojny"
Bondar odniosła się do tej kwestii po tym, jak węgierscy dziennikarze zapytali ją o stanowisko Ukrainki. Tenisistka przyznała, iż gdy grała z innymi rywalkami z Ukrainy, to nie miała takich sytuacji.
- Byłam na to przygotowana. To niełatwa sytuacja, ale już podjęła decyzję i musiałam ją zaakceptować. Nie mogę zmienić tego, co się stało. Nigdy nie popierałam wojny, chcę, by na świecie panował pokój. Oleksandra w ogóle do mnie nie podeszła i z nikim nie rozmawiała. Miałam nadzieję, iż zmieni zdanie, ale tak się nie stało, więc musiałam się z tym pogodzić, co nie było łatwe. Grałam przeciwko innym rywalkom z Ukrainy i nie było podobnego przypadku, czy z Eliną Switoliną, czy z inną przeciwniczką - mówiła Bondar, cytowana przez serwis nemzetisport.hu.
Bondar to tenisistka notowana na 64. miejscu w rankingu WTA. Do tej pory Węgierka wygrała dwa turnieje rangi WTA 125 (Buenos Aires, Hamburg), a w zeszłym roku dotarła do finału turnieju WTA 250 w Hamburgu. Tam jednak przegrała 5:7, 3:6 z Francuzką Lois Boisson.
Ukrainka postawiła warunek rywalce. Wtedy podałaby jej rękę
Jeszcze przed meczem Olijnikowa przyznała, iż mogłaby podać Bondar rękę, o ile ta potępi działania Władimira Putina. - Byłabym gotowa uścisnąć jej dłoń w przyszłości, jeżeli publicznie przyzna się do błędu, przeprosi naród ukraiński i jasno i bezpośrednio potępi agresję Rosji na Ukrainę - przekazała Ukrainka.
Zobacz też: Świątek poza podium! To nie żart. WTA opublikowało listę
- Wyjazd do Rosji w grudniu 2022 r., aby zagrać w turnieju i przyjąć pieniądze ufundowane przez Gazprom, jest z moralnego punktu widzenia równoznaczny z grą w turnieju w nazistowskich Niemczech w 1941 roku i otrzymywaniem zapłaty w postaci biżuterii zabranej Żydom zamordowanym w obozach zagłady Auschwitz i Treblince. To to samo zło, tylko 80 lat później - opowiadała Olijnikowa.
Olijnikowa zagra o półfinał turnieju w Cluj-Napoce z lepszą z pary Xinyu Wang (Chiny, 33. WTA) - Rebecca Masarova (Szwajcaria, 114. WTA)

2 godzin temu













