Wróciły demony Igi Świątek. "Będzie z tego straszna awantura"

1 godzina temu
Zdjęcie: Iga Świątek nie może uwierzyć w to, że przegrała z Qinwen Zheng.


Iga Świątek prowadziła w pierwszym secie z Qinwen Zheng 5:0, ale przegrała tego seta 5:7 i cały mecz 0:2. - Nie wiem, co powiedzieć. Szczerze, to na usta cisną mi się słowa wybitnego komentatora Polsatu Sport Dawida Olejniczaka, iż tenis dzieli się na tenis i tenis kobiet. Wiem, iż z tego będzie awantura, ale trudno doszukać się logiki w meczu, w którym Iga demolowała rywalkę i nagle wszystko się posypało. Dosłownie - mówi tenisowy ekspert Andrzej Person.
Idź do oryginalnego materiału