WRC zawitało do królestwa prędkości. Pora na najszybszy rajd w kalendarzu mistrzostw świata

1 godzina temu

W kalendarzu WRC znajduje się kilka absolutnych klasyków. Jednym z takich rajdów, być może choćby najbardziej ikonicznym, niesamowitym, z największą historią, jest Finlandia. Formuła 1 ma tor Monza, Rajdowe Mistrzostwa Świata mają Rajd Finlandii. Świątynia prędkości – zamykany licznik, szerokie poślizgi, dalekie skoki – i to wszystko do kwadratu. Pora na jedną z najwspanialszych rund sezonu.

Spis treści:

  • Historia Rajdu Finlandii
  • Kandydaci do zwycięstwa
  • Wyzwanie dla opon Hankook
  • Rekordy prędkości
  • Trasa tegorocznej edycji

WRC w świątyni prędkości. Czas na Rajd Finlandii

Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy z Hankook Tire Polska

Rajd Finlandii ma historię sięgającą 1951 roku. Już pierwsza jego edycja miała swoją siedzibę w miejscowości Jyvaskyla – dokładnie tam, gdzie dzisiaj. Przez lata fińskie szutry stanowiły jeden z najważniejszych punktów kalendarza mistrzostw Europy. Mowa tutaj oczywiście o okresie, w którym ERC było najwyższą i najważniejszą rajdową ligą na świecie. Było tak do roku 1972. Sezon 1973 przyniósł bowiem pierwszą, historyczną kampanię WRC. Rajd Finlandii był częścią kalendarza i odbył się – co interesujące – tuż po Rajdzie Polski. Od tamtej pory imprezę rozegrano w ramach mistrzostw świata 52 razy. Finlandia jest pod tym względem liderem zestawienia. Dwa kolejne rajdy – Monte Carlo i Szwecja – odbyły się od 1973 roku po 49 razy.

fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Jeśli chodzi o pozostałe statystyki, najwięcej zwycięstw w Rajdzie Finlandii ma na swoim koncie Marcus Gronholm – 7. Drugi w tym zestawieniu jest Markku Alen z 6 triumfami. Dalej są m.in. Tommi Makinen, Hannu Mikkola, Juha Kankkunen oraz Jari-Matti Latvala. Po trzy zwycięstwa w Finladnii mają „najlepsi z pozostałych”, czyli Sebastien Loeb i Ott Tanak. Do tego grona w tym roku mogą dołączyć Sebastien Ogier i Elfyn Evans – Francuz i Walijczyk wygrywali Rajd Finlandii po 2 razy. Natomiast umówmy się – przy całym szacunku, to raczej nie oni są w ten weekend faworytami.

fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Kandydaci do zwycięstwa – na kogo stawiamy?

Po zwycięstwie w Rajdzie Estonii jednym z kandydatów do triumfu musi być Sami Pajari. Tym bardziej, iż to przecież Fin. Kolejnym automatycznie musi być Oliver Solberg. Szwed na trasach wokół Jyvaskyla też czuje się jak w domu. W Estonii był drugi a w Finlandii będzie miał lepszą pozycję startową od Pajariego. Jeszcze lepszą pozycję startową będą mieli zawodnicy Hyundaia. Pytanie, na ile pozwoli im tutaj i20 N Rally1. Adrien Fourmaux prezentował w Estonii naprawdę niezłe tempo. Esapekka Lappi to przecież Fin, który w przeszłości wygrywał swoją domową rundę WRC. Natomiast w tej chwili jego zwycięstwo potraktowalibyśmy jako największą sensację całego sezonu.

fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

W fińskiej karuzeli prędkości niezwykle pomagają opony Hankook, zapewniające wytrzymałość i świetne osiągi. Koreański producent to wyłączny dostawca ogumienia do WRC. W Finlandii – podobnie zresztą jak w Estonii – zawodnicy skorzystają z opon Hankook Dynapro R213. Mowa tutaj o mieszankach WRC71 (miękkiej) oraz WRC31 (twardej). Podczas rywalizacji w Estonii zawodnicy decydowali się głównie na mieszankę miękką, niektórzy z nich przejechali na niej cały dystans rajdu. Jak będzie tym razem? Wiele zależy od pogody i od strategii, która zostanie podjęta po zapoznaniu z trasą rajdu.

fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

WRC w Finlandii – najpiękniejszy rajd sezonu?

Na liście 20 najszybszych rajdów WRC w historii, 17 pozycji to Finlandia. Rekord pod tym względem pobito przed rokiem. Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen pojechali po zwycięstwo w swoim domowym rajdzie ze średnią prędkością 129,94 km/h. Był to najszybszy rajd w historii mistrzostw świata. To pokazuje nam, z jakimi trasami mamy tutaj do czynienia. To absolutne legendy – najwspanialsze odcinki specjalne na świecie, wykorzystywane od lat 50., czy 60.

fot. Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Organizator przygotował 20 odcinków specjalnych o łącznej długości 316 kilometrów. Pierwszy etap rywalizacji jest tym najdłuższym, liczącym bowiem 130 kilometrów oesowych. Co jednak bardzo ciekawe, najdłuższy odcinek rajdu odbędzie się w niedzielę. Mamy tutaj zatem podobną sytuację, jak w Rajdzie Estonii. Niedzielny odcinek jest tylko jeden i będzie pokonywany dwukrotnie. Mowa tutaj o próbie Himos-Jamsa o długości przeszło 30 kilometrów! To odcinek, który pierwszy raz wykorzystywany był w 1965 roku, w przeszłości pokonywany był m.in. jako Himos, Vaheri, Kahamaki, czy Patajoki. W 2002 roku odcinek ten był choćby dłuższy – mierzył wówczas prawie 36 kilometrów!

Zdjęcia: Jaanus Ree / Red Bull Content Pool

Idź do oryginalnego materiału