Wolff przed ewentualnym powrotem Hornera: Będą konsekwencje

2 godzin temu



Według szefa Mercedesa, Toto Wolffa, ewentualny powrót Christiana Hornera nie będzie łatwy zarówno dla niego jak i dla byłego szefa Red Bulla.

Christian Horner odszedł z Formuły 1 w połowie ubiegłego roku i niemal od razu po zwolnieniu z Red Bulla, pojawiły się plotki o jego możliwym powrocie do serii. Mówiło się, iż może zostać szefem Astona Martina lub kupić ekipę Alpine.

Póki co nie konkretnego się w tej kwestii nie wydarzyło, ale nie przeszkadza to dziennikarzom snuć domysłów i pytać ważne osobistości z F1 o tę kwestię. Ostatnio te pytania dostał Toto Wolff. Jak widziałby ewentualny powrót Hornera do serii?

“Narobił sporo zamieszania, a takie rzeczy będą miały swoje reperkusje w naszym mikrokosmosie. Kiedy mówisz pewne rzeczy… Ale tym zajmował się przez całe życie, na tym zna się najlepiej. Ja osobiście mam mieszanse odczucia. Z jednej strony w tym sporcie brakuje teraz osobowości. A jego osobowość na pewno była kontrowersyjna i to było dobre dla sportu” – mówi Wolff.

Siedząc obok szefa Ferrari, Frederica Vasseura, Wolff pokusił się o bardzo przewrotne, ale zarazem korzystne dla siebie nawiązanie do sztuki filmowej.

“Powiedziałem Fredowi, iż ten sport potrzebuje dobrego, złego i brzydkiego. Teraz zostali w nim tylko dobry i brzydki. Zły odszedł” – powiedział szef Mercedesa.

A co, o ile Horner wróciłby do Formuły 1 przejmując władzę lub pakiet akcji w Alpine, które korzysta z silników Mercedesa.

“Czy rozważyłbym go jako partnera w przyszłości lub kogoś, kto ma wspólne cele? Raczej nie. Ale nawet, gdybym był tym bardzo sfrustrowany czy zły na niego, trzeba pamiętać, iż choćby najwięksi wrogowie mają przyjaciół więc jest w nich coś dobrego. Gdyby nie tak zacięta rywalizacja między nami przez wiele lat i gdyby minęło trochę czasu, jestem pewien, iż mógłbym z nim usiąść przy kolacji i pośmiać się” – odparł Wolff.

Mimo tych niezbyt przychylnych słów, Wolff przyznaje, iż niewielu jest szefów zespołów, którym w Formule 1 udało się osiągnąć tak dużo.

“Przez te wszystkie lata było po prostu zbyt intensywnie i stały się rzeczy, których przez cały czas nie rozumiem – dlaczego tak zrobił. Nie wiem, czy uda mu się wrócić do Formuły 1 i w jakiej funkcji. Na na pewno nie życzę mu źle. I musimy darzyć się wzajemnym uznaniem. Nie ma wielu szefów zespołów, którzy dokonali tego, co on” – mówi Austriak.

Niedawno pojawiły się plotki, iż o udziały w Alpine, którymi interesuje się Horner, walczy również Wolff. Co on sam o tym mówi?

“Nie ma to żadnego związku z Christianem. I pomysł, iż jest tu jakaś rywalizacja między nami o to, kto kupi Alpine jest bzdurą. My przyglądamy się wszystkiemu pod różnymi kątami, ale nie doszliśmy w tej sprawie do żadnych wniosków” – dodaje Wolff.

Na podstawie: planetf1.com



Idź do oryginalnego materiału