Wolff ostrzega przed polityczną zmianą w F1

2 godzin temu



Szef Mercedesa, Toto Wolff przyznaje, iż nie chciałby żeby Formuła 1 poszła w kierunku systemów wyrównywania szans zespołów.

W sezonie 2026, w związku z wejściem w życie nowych przepisów silnikowych, wprowadzono system wyrównywania szans producentów silników za sprawą systemu ADUO. Daje on producentom dodatkowy czas rozwojowy i pozwala wykorzystać więcej środków, o ile osiągi ich silników są gorsze o minimum 2% od najlepszej jednostki.

Według niektórych, system ten może zbliżać się do Balance of Performance, znanego na przykład z Długodystansowych Mistrzostw świata.

Według szefa najlepszej ekipy sezonu 2026, Toto Wolffa, Formuła 1 powinna być bardzo ostrożna z takimi rozwiązaniami.

“Myślę, iż to jest raczej mechanizm ochronny – przynajmniej takie było jego założenie. Chodziło o to by uniknąć sytuacji z sezonu 2014, gdy jeden z producentów miał tak dużą przewagę” – mówi Wolff, cytowany przez racingnews365.com

“Nie chcieliśmy powtórki, zwłaszcza, iż do sportu wchodzą nowi producenci jak Audi i w pewnym sensie również Honda i Red Bull. I tak to powinno działać. Ale czy możemy iść dalej i pomyśleć, iż nie tylko silniki powinny być tym objęte, ale też aerodynamika? Ja dostaję wysypki gdy myślę o BoP. My powinniśmy się trzymać od tego z daleka” – dodaje szef Mercedesa.

Według niego nie tylko byłoby to zaburzenie rywalizacji, ale również wywołałoby wiele dyskusji.

“We wszystkich seriach to jest polityczny chaos. Sprawia to, iż producenci odchodzą ze sportu. Ja byłem bardzo blisko tego – w DTM i autach GT czy Le Mans” – mówi Wolff.

“Nie powinni nigdy nas kusić żeby mieć jakiś rodzaj balance of performance. o ile jest system, który sprawia, iż nikt nie będzie zawstydzony swoim silnikiem to jest to OK. Ale nie powinno dotyczyć to aerodynamiki” – dodaje Austriak.

Na podstawie: racingnews365.com



Idź do oryginalnego materiału