Po ogłoszeniu przez PKOl 60-osobowej kadry, jadącej do Włoch, zawrzało. Głównie w siedzibie PZN, w której nie mogą pogodzić się z decyzją Radosława Piesiewicza. Chodzi o to, iż zamiast Piotra Habdasa na igrzyska - wbrew woli PZN - jedzie Michał Jasiczek. Obaj są narciarzami alpejskimi.
REKLAMA
Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"
List otwarty Adama Małysza, błyskawiczna odpowiedź Radosława Piesiewicza
Przypomnijmy, iż nieco wcześniej PZN musiał tłumaczyć się z tego, iż do Włoch wysłał alpejkę Nikolę Komorowską zamiast, osiągającą lepsze wyniki, Anielę Sawicką. W dodatku głosowanie w tej sprawie odbyło się w dosyć kontrowersyjnych okolicznościach, bez udziału przedstawiciela związku kierowanego przez Małysza (choć nie było to działanie bezpodstawne - obecny w siedzibie komitetu sekretarz generalny PZN nie musiał zostać wpuszczony na salę, gdyż nie jest członkiem zarządu).
- PKOl stanął po stronie zawodników, jednogłośnie prezydium i zarząd zamiast Komorowskiej członkinią kadry ustanowił Sawicką. Z kolei u mężczyzn zamiast Habdasa jedzie Jasiczek. Jako PKOl zawsze będziemy stali po stronie sportowców. To, co wydarzyło się w przypadku PZN, w naszej ocenie jest brakiem transparentności i nieprzestrzeganiem ustalonych zasad - powiedział Piesiewicz podczas briefingu prasowego w siedzibie PKOl. Sprawa ma jednak ciąg dalszy.
Adam Małysz postanowił skierować do Radosława Piesiewicza list otwarty. Czytamy w nim między innymi:
"W związku z decyzją Zarządu PKOl o zmianie składu reprezentacji Polski na Igrzyska Olimpijskie Milano-Cortina 2026 poprzez zastąpienie Piotra Habdasa Michałem Jasiczkiem, dokonaną wbrew uchwale i rekomendacji Zarządu PZN, wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec tych działań i wzywamy do przywrócenia rekomendowanego składu. Zawodnik był wskazany przez trenera głównego - Klemena Berganta jako godny reprezentant Polski na najważniejszej imprezie sportowej, jednak opinia jednego z najwybitniejszych autorytetów trenerskich w tej dyscyplinie została pominięta. Decyzja ta krzywdzi zawodnika, podważa jego wywalczoną kwalifikację oraz godzi w jego dobre imię" - napisano w liście otwartym.
Zobacz też: Cały świat już widzi, co się dzieje ze Świątek. "Panika, amok"
"Uważamy, iż decyzja została podjęta na podstawie niepełnych lub nieprawdziwych informacji oraz bez rzetelnej znajomości systemu kwalifikacji obowiązującego w PZN. Pominięto możliwość zapoznania się z pełną dokumentacją, mimo iż PZN zapewnił taką możliwość poprzez udział swojego przedstawiciela w posiedzeniu Zarządu PKOl. Niestety, przedstawiciel PZN nie został na to posiedzenie wpuszczony. Istnieją również poważne wątpliwości, czy członkowie Zarządu PKOl zostali poinformowani o fakcie i przyczynach zmiany zawodnika przed głosowaniem" - czytamy w dalszej części korespondencji skierowanej przez Adama Małysza do Radosława Piesiewicza.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Na portalu X błyskawicznie pojawiło się oświadczenie PKOl: "W piątek, 23 stycznia po posiedzeniu komisji sportowej PKOl Sekretarz Generalny PKOl wysłał do PZN odwołania zawodników wraz z prośbą o przedstawienie wyjaśnień i dokumentów przed poniedziałkowym posiedzeniem zarządu PKOl. W odpowiedzi PKOl otrzymał regulaminy PZN oraz uchwały zarządu bez jakichkolwiek wyjaśnień. Informacje zastały przekazane na prezydium zarządu, które zarekomendowało skład kadry na ZIO 2026. Zarząd PKOl jednogłośnie podjął decyzję w sprawie składu".
To kolejna odsłona medialnej wojny na linii PZN-PKOl i prawdopodobnie nie ostatnia, zwłaszcza iż Adam Małysz i Radosław Piesiewicz nie pałają do siebie sympatią. Igrzyska olimpijskie zaczynają się za 10 dni (6 lutego). Polacy wezmą udział w 12 z 16 olimpijskich konkurencji. Gala zamknięcia igrzysk odbędzie się 22 lutego.

1 godzina temu













